fot. wikipedia.org

Rosyjskie MSZ sprzeciwia się ustawie o zakazie propagowania komunizmu w Polsce

Rosyjski dziennik „Izwiestija”, powołując się na źródła z rosyjskiego MSZ poinformował, że Moskwa nie pozostawi bez konsekwencji uchwalonej w Polsce ustawy o zakazie propagowania komunizmu.

Podpisane w połowie lipca przez prezydenta Polski Andrzeja Dudę przepisy regulują kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny.

Według moskiewskiej gazety Rosja podejmie asymetryczne kroki wobec Polski i mogą to być m.in.: sankcje gospodarcze, nagłośnienie sprawy na forum międzynarodowym czy ograniczenia personalne dla posłów zaangażowanych w opracowanie przepisów.

Historyk Leszek Żebrowski podkreślił, że dzisiejsze problemy to skutek nie uregulowania tych spraw na początku lat 90. Dodał, że tradycje komunistyczne wciąż są w Rosji pielęgnowane.

– Rosja dzisiejsza w znacznym stopniu jest czystą kontynuacją tego, co było Związkiem Sowieckim. Oni się oczywiście odwołują do innych fragmentów swojej tradycji, przeszłości, ale przecież jest Dzień Zwycięstwa dziewiątego maja, jest kontynuacja w Armii Czerwonej tego wszystkiego, co było wcześniej. Zbrodniarze komunistyczni, swego rodzaju marszałkowie i generałowie sowieccy są u nich na piedestale na bardzo wysokim miejscu. Rosja nie została zdekomunizowana, przynajmniej nie głęboko. Pamiętajmy, że ten ustrój trwał ponad 70 lat. Ci wszyscy, którzy wiedzieliby coś o Rosji wcześniejszej nie żyją. Jak się zmiany dokonywały w 1991 roku, to była tylko wyłącznie jedna tradycja i ta tradycja pozostała – stwierdził dr Leszek Żebrowski.

 W ostatnim czasie Rada Federacji – Izba wyższa parlamentu Rosji wystosowała apel do prezydenta Władimira Putina, w którym domaga się sankcji dla Polski za wprowadzenie ustawy.

Swoje oburzenie wyraziła także rosyjska Duma, która nowe regulacje określiła jak „bluźnierczy akt”, który znieważa pamięć żołnierzy Armii Czerwonej.

RIRM

drukuj