fot. flickr.com

Rekompensaty za wzrost cen prądu

Nawet 300 przedsiębiorstw może otrzymać od rządu rekompensaty za wzrost cen prądu, będących skutkiem podwyżek uprawnień do emisji CO2. Chodzi o firmy z branż energochłonnych. Wzrost kosztów produkcji poważnie zagroziłby konkurencyjności tych przedsiębiorstw i doprowadziłby do utraty ponad 1,3 mln miejsc pracy.  

Ochrona klimatu to jeden z priorytetów Unii Europejskiej. Aby osiągnąć ten cel, ogranicza się radyklanie emisję gazów cieplarnianych, w tym CO2. Sposobem na tę redukcję jest wprowadzenie tzw. uprawnień do emisji, za które coraz więcej się płaci.

– Zaczynaliśmy rok 2018 z kosztem za uprawnienie 5 euro. Skończyliśmy go na poziomie 26 euro – zaznaczyła minister Jadwiga Emilewicz.

A tak radyklana podwyżka przekłada się na ceny prądu, co odczułyby nie tylko gospodarstwa domowe, ale także przemysł, zwłaszcza branże energochłonne – zauważył ekonomista Conrad Gadomski.

– Ze względu na podwyżkę tych cen wzrosły koszty produkcji, koszty działalności tych podmiotów gospodarczych. One stały się mniej konkurencyjne zarówno na rynku rodzimym, jak i międzynarodowym – wskazał Conrad Gadomski.

Dlatego rząd wprowadza mechanizmy chroniące konkurencję polskich przedsiębiorstw energochłonnych i przeznacza dla nich rekompensaty – około miliarda zł rocznie – powiedział premier Mateusz Morawiecki. 

– Nie czekamy z założonymi rękoma, aż średnie i duże firmy zostaną z dużymi problemami, gdzie będzie groziła tzw. delokalizacja – zwrócił uwagę szef rządu.

Czyli wyprowadzenie przedsiębiorstw poza granice Unii, np. do Kazachstanu, Rosji, czy na Ukrainę. A to oznaczałoby utratę nawet 8 procent miejsc pracy i uszczuplenie nawet o 11 procent naszego PKB.

– Chcemy te miejsca pracy u nas zachować, chcemy je rozwijać, bo w tak dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych uważamy, że bierność państwa to byłby grzech; grzech zaniechania wobec polskich przedsiębiorców – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Na rekompensaty mogą liczyć przedsiębiorstwa z sektora chemicznego, hutniczego, papierniczego, a także – jak wskazała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz – branży, która w Polsce właśnie się rozwija.

– Mówimy o obszarze bateryjnym, czyli sektor, gdzie produkuje się baterie dla mobilności, ale także dla magazynowania energii – powiedziała szefowa resortu przedsiębiorczości.

Rząd, aby ograniczyć nagły wzrost cen energii w gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach, wprowadził już pewne rozwiązania. Obniżono akcyzę na energię, zmniejszono część opłat przesyłowych. Rozwiązania te będą stosowane w kolejnych miesiącach – zaznaczył poseł Maciej Małecki.

– Sejm w ubiegłym tygodniu przyjął rozwiązania chroniące w drugim półroczu 2019 r. odbiorców indywidualnych, szpitale, gospodarstwa domowe, samorządy, małe i średnie przedsiębiorstwa – powiedział Maciej Małecki.

Rekompensaty firmom z branży enegrochłonnej wypłacają m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja, czy Słowacja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj