fot. M. Marek/Nasz Dziennik

Prokurator: Nie mamy dowodów na zlecenie zabójstwa gen. Papały

Prokuratura nie ma dowodów na to, że zabójstwo gen. Marka Papały było zlecone. W połowie miesiąca do warszawskiego sądu powinien trafić akt oskarżenia ws. zabójstwa byłego szefa policji.

Jedynym podejrzanym o dokonanie tego morderstwa jest 40-letni Igor M. ps. „Patyk”, wówczas członek gangu złodziei samochodów.

– Nie znaleźliśmy żadnych dowodów potwierdzających, aby w tej sprawie miało miejsce zlecenie zabójstwa. Również w przypadku podejrzanego, który aktualnie stoi pod zarzutem zabójstwa Marka Papały. Nie mamy żadnych przesłanek potwierdzających, że jego działanie było motywowane zleceniem zabójstwa. Takiego materiału dowodowego nie ma, a wykonując czynności braliśmy pod uwagę również ten aspekt sprawy. Staraliśmy się albo potwierdzić, albo wykluczyć to podejrzenie, że ktoś jednak mimo wszystko zlecił zabójstwo generała Marka Papały – mówi Jarosław Szubert, jeden z prokuratorów prowadzących śledztwo.

Według łódzkiej prokuratury, gen. Marek Papała zginął w wyniku napadu rabunkowego i był przypadkową ofiarą złodziei samochodów, którzy chcieli ukraść akurat jego auto.

Gen. Marek Papała został zastrzelony w Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji. Sprawę prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

RIRM

drukuj