fot. PAP/Radek Pietruszka

Minister Budka przeciwny połączeniu funkcji PG z ministrem sprawiedliwości

Prokuratura została wciągnięta w bieżącą walkę polityczną – powiedział w wywiadzie dla jednego z dzienników minister sprawiedliwości. Według Borysa Budki – ponowne połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego niosłoby duże ryzyko upolitycznienia prokuratury.

Jednocześnie szef resortu uważa, że powinien zostać wzmocniony nadzór sądowy nad prokuraturą oraz należy zapewnić prokuratorom wolność od nacisków politycznych.

PO ma bardzo wiele na sumieniu, jeśli chodzi o reformę systemu sprawiedliwości w Polsce – powiedział Zbigniew Ziobro. Lider SP, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, dodał, że kwestie podnoszone przez ministra Budkę są ze sobą sprzeczne.

– Z jednej strony prokuratura, która została – jak twierdzi minister – uniezależniona od władzy wykonawczej, czyli od rządu, jest polityczna i wikła się w sprawy polityczne. Wyrazem tego jest wniosek pani premier Kopacz o odwołanie pana prokuratora Seremeta. Z drugiej strony twierdzi, że to właśnie połączenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości będzie upolityczniać prokuraturę. Jedno wyklucza się z drugim. To znaczy, teraz jest polityczna czy będzie polityczna? Takie pytanie należałoby zadać panu ministrowi. Jedno jest pewne – prokuratura za czasów PO, w wyniku tzw. reformy polegającej na oddzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, została ubezwłasnowolniona. Nie daje Polakom gwarancji bezpieczeństwa, zwłaszcza wobec tych groźnych przestępców, aferzystów, którzy mogą bezkarnie okradać państwo na dziesiątki miliardów zł rocznie – zaznacza Zbigniew Ziobro.   

Minister Budka, w wywiadzie, nie wykluczył tezy, że afera taśmowa „może być pisana obcym językiem”. Odnosząc się do tego, Zbigniew Ziobro podkreślił, że „afera taśmowa” jest pisana głosem liderów PO, którzy kompromitują się mówiąc o sprawach państwowych jak o prywatnych interesach.

RIRM

drukuj