Prof. K. Pawłowicz: I prezes SN powinna się oszczędniej wypowiadać

I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w mąceniu w życiu prawnym pnie się na miejsce, które zajmował były już prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński – uważa poseł prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista.

Polityk odniosła się w ten sposób do słów I Prezes Sądu Najwyższego, które padły na wczorajszej konferencji sędziów w Katowicach. W ocenie Małgorzaty Gersdorf w Polsce zagrożona jest demokracja i niezawisłość sędziowska. Jak mówiła, na wszystkich prawnikach spoczywa obowiązek podtrzymywania albo już ratowania demokratycznego państwa prawnego.

Prof. Krystyna Pawłowicz podkreśla, że I prezes Sądu Najwyższego nie powinna buntować środowiska prawników i sędziów.

– Wydaje się, że na tym stanowisku powinna oszczędniej się wypowiadać i nie powinna jawnie buntować – bo to już jest oczywiste naruszenie jej przysięgi sędziowskiej i w ogóle naruszenie ustrojowej, konstytucyjnej pozycji sędziów. Nie mają prawa włączać się do polityki, wzywanie środowisk prawniczych jest oczywistym włączeniem się do polityki. Tak więc pani prezes Gersdorf sama się pnie na miejsce, które zajmował w takim mąceniu w życiu prawnym pan prezes Rzepliński. Ale to nie jest dobra sława i wydaje mi się, że jest to niezwykle szkodliwe, anarchizuje po prostu system prawny w Polsce – komentowała prof. Krystyna Pawłowicz.

Wczoraj na stronie internetowej TK zamieszczono wniosek grupy posłów PiS w sprawie wyboru I prezesa SN. Zaskarżono w nim przepisy ustawy o SN oraz uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN z 14 kwietnia 2003 r. ws. regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko I prezesa SN. Wniosek wpłynął do TK w środę.

Małgorzata Gersdorf została wybrana na pierwszą prezes Sądu Najwyższego w kwietniu 2014 r.

W ostatnim czasie o prezes zrobiło się głośno w związku z jej wypowiedzią dotyczącą zarobków sędziów. W jej ocenia za 10 tys. zł brutto można przeżyć tylko na prowincji.

RIRM

drukuj