fot. PAP/Jacek Turczyk

Niezalezna.pl dementuje oskarżenia „Newsweeka” wymierzone w Prezydenta

Daty zajęć z prezydentem Andrzejem Dudą na poznańskiej uczelni nie pokrywają się z lotami i noclegami w hotelach, o których pisze sprzyjający rządowi tygodnik „Newsweek” podał portal internetowy „niezalezna.pl”.

Chodzi o szkalującą głowę państwa publikację tygodnika. Według gazety, Andrzej Duda jeszcze jako poseł miał podróżować na koszt Sejmu do Poznania, gdzie prowadził wykłady na jednej z prywatnych uczelni. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie z urzędu wszczęła warszawska prokuratura.

Tymczasem portal opublikował szczegółową rozpiskę m.in. z ogólnodostępnych zajęć uczelni, która obala zarzuty stawiane prezydentowi przez tygodnik Tomasza Lisa.

Oświadczenie w tej sprawie wydał także radny Prawa i Sprawiedliwości z Poznania Marek Boruczkowski. Wskazał, że prezydent jeszcze jako poseł podróżował do Poznania w celu konsultacji dot. projektu nowelizacji Kodeksu karnego.

Nagonka, którą kreują media, to realizacja hasła: „Dopaść Dudę” – ocenia prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu.

– W tej chwili widać, że mainstreamowe media, te sterowane przez koalicję, która czuje się teraz bardzo zagrożona, robią wszystko, żeby oczernić postać naszego prezydenta, bo nie można zaatakować go za działalność merytoryczną w tych pierwszych 20 dniach. Ważne było także to, że mogliśmy go zapraszać w tej pierwszej fazie istnienia AKO jakby bezkosztowo – on przyjeżdżał po prostu na swój koszt. Takie słuchanie na siłę czegoś, co by mogło go oczernić, jest po prostu kolejnym elementem wypaczania życia publicznego w Polsce. To powinno się skończyć i myślę, że skończy się już niedługo – za dwa miesiące będziemy mieć ten problem z głowy – przewiduje prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak.

W sprawie dziennikarskiego ataku na Andrzeja Dudę wypowiedziała się także Kancelaria Prezydenta, podkreślając, że podróże do Poznania były związane z wykonywaniem poselskiego mandatu. [czytaj więcej]

Warto przypomnieć, że do dziś niewyjaśniona została kwestia lotów poseł Ewy Kopacz do Gdańska. Sprawa wyszła na jaw w kampanii wyborczej w 2005 r. Obecna premier przyznała wówczas, że latała samolotem do córki. Z innych informacji medialnych wynika też, że Kopacz miała zajmować się krewną Donalda Tuska, która chorowała.

RIRM

drukuj