fot. twitter.com/Br_Nowak

[TYLKO U NAS] B. Nowak o słowach prezydent Gdańska nt. samobójstw uczniów: To obrzydliwa manipulacja i cyniczne wykorzystywanie swojego stanowiska

Dorosły człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje słowa, tego chcemy uczyć dzieci. Szermowanie słowami, które bolą, ranią i powodują zamieszanie, jest absolutnie niewłaściwe – zaznaczyła Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Gość ustosunkowała się do informacji o rzekomo małej ilości miejsc w szkołach dla uczniów ze względu na podwójny rocznik.  

W przestrzeni społecznej powtarzane są informacje, jakoby poprzez podwójny rocznik w szkołach tysiące uczniów nie miało możliwości dostać się do wybranych szkół. Sytuację oceniła Małopolska Kurator Oświaty.

– Jeżeli chodzi o Małopolskę, to faktycznie powiedzenie, że to jest histeria – jest prawdziwe.  Dokładnie taka sama sytuacja, jaką mamy dzisiaj, była w latach ubiegłych. W wyniku pierwszej rekrutacji, gdzie uczniowie dostają się do szkół na podstawie dopasowywania przez system internetowy Omikron, w ubiegłym roku nie dostało się ponad 1200 osób. Teraz mamy podwójny rocznik i to jest 2,5 tys. Sytuacja jest powtarzalna. W takiej samej liczbie miejsca zostają nieobsadzone i to z bardzo różnych względów. Głównie dlatego, że osoby, które aplikują do szkół, aplikują czasem w mało przemyślany sposób. Ktoś, kto jeszcze nie wie, jakie ma wyniki z egzaminu, aplikuje do szkół tylko o bardzo podobnym poziomie, np. bardzo wysokim, a tymczasem okazuje się, że otrzymał niewystarczającą ilość punktów z egzaminu, żeby dostać się do wymarzonych klas – mówiła Barbara Nowak.  

Gość Radia Maryja wskazała, iż krążąca informacja, że obecnie panuje wyjątkowo zła sytuacja – jest nieprawdziwa.

– Tak naprawdę już od dziś te osoby, które nie zakwalifikowały się do szkół, mogą składać w tej chwili (poza systemem internetowym) swoje podania do wybranych szkół, patrząc oczywiście na progi punktowe, jakie w tych szkołach obowiązują. To jest warunek, który na pewno dla wielu jest blokadą. Trzeba dopasować swoje osiągnięcia do wymagań danej szkoły. Jestem przekonana, że większość uczniów w takiej dobrze dobranej szkole będzie funkcjonować. Na pewno dla każdego starczy miejsc – zwróciła uwagę kurator.

W środę prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że otrzymuje bardzo wiele informacji o próbach samobójczych młodych ludzi w związku z tym, że nie dostają się do wymarzonych szkół.

– Jestem przerażona, że osoba na bardzo zaszczytnym stanowisku posługuje się tak obrzydliwie cynicznym komentarzem, wykorzystując informację, która z całą pewnością nie jest prawdziwa. Spotykam się z takimi sytuacjami, jak próby samobójcze czy samobójstwa. Jest ich stanowczo za dużo, ale na szczęście jest to niewielka skala zjawiska. Dużo mniej też niż prób samobójczych jest samobójstw. Każda jest tragiczna, ale granie taką sytuacją jest cyniczne, absolutnie szkodliwe, a przede wszystkim kłamliwe. Zwykle, jeśli dochodzi do próby samobójczej czy samobójstwa, to tu jest bardzo wiele czynników, ogromnie trudnych (…). Trudno ustosunkowywać się do słów tej pani, bo jest to obrzydliwa manipulacja i cyniczne wykorzystywanie swojego stanowiska. To przekroczenie granic, których w ogóle nie wolno przekraczać. Dorosły człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje słowa, tego chcemy uczyć dzieci. Szermowanie słowami, które bolą, ranią i powodują zamieszanie jest absolutnie niewłaściwe – podkreśliła Barbara Nowak.

Cała rozmowa z Małopolską Kurator Oświaty dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj