fot. Andrzej Hrechorowicz/KPRP

M. Magierowski: Prezydentowi zależy na uspokojeniu sytuacji w Sejmie

Prezydentowi Andrzejowi Dudzie zależy na uspokojeniu sytuacji w Sejmie. Jest nadal gotów do uczestniczenia w rozmowach na ten temat – Tak na pytanie dziennikarzy o stanowisko prezydenta ws. propozycji PSL odpowiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.

Polskie Stronnictwo Ludowe chce w ramach porozumienia antykryzysowego m.in. spotkania liderów partii i ponownego głosowania nad budżetem na 2017 rok.

Prezydent chce by uspokoiła się sytuacja w parlamencie – by posłowie i senatorowie wrócili do normalnej pracy – podkreślił Marek Magierowski.

– Pan prezydent wykonał pierwszy krok włączając się w mediacje i rozmawiając z liderami ugrupowań parlamentarnych. Ma nadzieję, że teraz pałeczkę przejmą właśnie przywódcy partyjni i dojdzie między nimi do porozumienia, do pewnego kompromisu. Jeżeli będzie taka potrzeba, pan prezydent jest gotów dalej w tych mediacjach w takiej czy innej formule uczestniczyć. Pan prezydent podkreśla na każdym kroku, że zależy mu na tym, żeby uspokoić sytuację w Sejmie, by Sejm i Senat mogły wrócić do normalnej pracy, żeby mogły być procedowane ustawy, żeby nie dochodziło do tak bulwersujących scen, jak kilka dni temu. Pan prezydent jest gotów do uczestniczenia nadal w rozmowach – mówił dyrektor prezydenckiego biura prasowego.

Od 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.

Opozycja uważa, że głosowania te były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach brała udział wymagana w Konstytucji liczba posłów oraz że każdy z posłów mógł brać udział w każdym głosowaniu.

Prezydent Andrzej Duda 18. grudnia rozmawiała w tej spawie z szefami partii opozycyjnych, a następnego dnia z władzami Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj