fot. PAP/Tomasz Gzell

Kontrowersje wokół Fundacji Otwarty Dialog

Za sprawą byłego szefa SKW Fundacja Otwarty Dialog nie tylko otrzymała zgodę na handel, ale także wytwarzanie broni – poinformował minister obrony narodowej Antoni Macierewicz na antenie Telewizji Trwam. O fundacji głośno zrobiło się za sprawą szesnastu punktów, które miały sparaliżować państwo w okresie protestów przeciwko reformie sądownictwa.

Instrukcja, która miała sparaliżować państwo, pojawiła się w sieci za sprawą przewodniczącego Rady Fundacji Otwarty Dialog Bartosza Kramka. 16 punktów opracowano na podstawie doświadczeń ukraińskiego Majdanu. Osoby podejmujące walkę ze zwolennikami prezydenta Wiktora Janukowycza mogły liczyć wtedy na wsparcie fundacji. W czasie kryzysu na Ukrainie organizacja wystąpiła o koncesję na handel bronią i amunicją. To była zgoda także na wytwarzanie broni – prostował Antoni Macierewicz na antenie Telewizji Trwam.

– Zgodę na wytwarzanie broni przez tę fundację wydał człowiek, który był wtedy szefem SKW, Piotr Pytel, a który w tym samym czasie podejmował działania, będące obecnie przedmiotem dochodzenia prokuratury – oznajmił minister.

Chodzi o związki Piotra Pytla z rosyjską FSB. Fundacji Otwarty Dialog mają przyjrzeć się teraz służby specjalne.

– Regułą powinno być, żeby fundacje były sprawdzane przez służby specjalne. Ustawodawstwo, które dotyczy całej tej kwestii sformułowane było na początku lat 90., kiedy – jak sądzę – z pełną świadomością stworzono taką strukturę prawną, żeby uniemożliwić państwu polskiemu obronę przed ewentualną zewnętrzną ingerencją – podkreślił gość Telewizji Trwam.

W 2014 roku zgodę na wytwarzanie i handel bronią przez Fundację wydało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W czerwcu bieżącego roku koncesję cofnął obecny szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

– Nie było żadnego uzasadnienia do tego, żeby przyjąć jakikolwiek ulgowy sposób traktowania tej instytucji. Ona powinna być sprawdzona dogłębnie, a nic nie wskazuje na to, żeby takie działanie miało w tym wypadku miejsce – powiedział Antoni Macierewicz.

Z taką argumentacją nie zgadzają się przedstawiciele Fundacji Otwarty Dialog. Jak twierdzą, sami zrzekli się koncesji, informując o całej sprawie MSWiA. Według medialnych doniesień, organizację skontrolowano pod koniec ubiegłego roku, nie dopatrując się przy tym żadnych uchybień.

TV Trwam News/RIRM

drukuj