fot. twitter.com

CBA zatrzymało byłego komendanta głównego policji

CBA zatrzymało byłego komendanta głównego policji Zbigniewa M. oraz byłych dyrektorów łódzkiej i poznańskiej delegatury CBA. Zatrzymanym zostaną przedstawione zarzuty dotyczące m.in. ujawniania informacji z prowadzonych postępowań karnych oraz na temat planowanych dopiero czynności operacyjno-rozpoznawczych.

Według dziennikarzy, zarzuty dotyczące byłego komendanta głównego policji Zbigniewa M. mają dotyczyć przekazywania informacji, ale nieoficjalnie wiadomo, że były komendant nie przekazywał ich grupom przestępczym. Byli funkcjonariusze CBA: Krzysztof A. oraz Jacek L. zostali mianowani  na stanowiska dyrektorskie i pełnili swoje funkcje w okresie, gdy Centralnym Biurem Antykorupcyjnym kierował poprzedni szef – Paweł Wojtunik.

– Wszystkie te trzy osoby trafią do prokuratury w Rzeszowie. Tam usłyszą zarzuty. Tuż po zatrzymaniu funkcjonariusze z CBA z Gdańska przeszukali mieszkania tych zatrzymanych osób – poinformował Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

– Cała sprawa ma charakter poważny. Wśród zatrzymanych są osoby, które są podejrzewane o udostępnianie i przekazywanie informacji osobom rozpracowywanym na temat działań podejmowanych przez CBA. To są działania, które są szalenie szkodliwe dla służby. Zamieszanie w tę sprawę dwóch byłych dyrektorów z czasów, kiedy tą służbą kierował Paweł Wojtunik pokazuje, że ta służba była związana z poważnymi nieprawidłowościami – zaznaczył Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych

Do sprawy zatrzymań odniosła się także rzecznik PiS Beata Mazurek.

– Wszyscy są równi wobec prawa. Jeżeli padają jakiekolwiek zarzuty, jeżeli padają podejrzenia, to uszanujemy to, że jednak wymiar sprawiedliwości działa, że jest sprawny. Nie dajmy się zwieść propagandzie opozycji, że są to działania polityczne, bo teraz przez cały okres i do końca naszej kadencji będziemy słyszeć, że wszyscy, którym z prawem było nie po drodze i zostaną doprowadzeni do prokuratury celem postawienia zarzutów, będą przedstawiani jako ofiary ataku politycznych. To nie jest prawda – skomentowała Beata Mazurek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj