fot. PAP/Leszek Szymański

Nie będzie komisji śledczej ws. afery taśmowej

Sejm głosami koalicji POPSL zdecydował wczoraj wieczorem, że projekt ustawy dotyczący powołania komisji nie zostanie wpisany do porządku obrad izby.

Za wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości głosowało 192 posłów, przeciw było 242 polityków, od głosu wstrzymały się cztery osoby. Zobacz jak głosowali posłowie [kliknij].

Poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA podkreśla, że rząd PO – PSL boi się prawdy, a co za tym idzie, komisji.

– Komisja śledcza miałaby dostęp do informacji, dokumentów. Zapewne byłaby większość koalicyjna, która blokowałaby dojście do prawdy, ale posłowie opozycji, którzy znaleźliby się w tej komisji, mieliby wiele możliwości działania. Na pewno prawda – pełniejsza niż ta, którą znamy, lepiej oświetlona – docierałaby do opinii publicznej. Tego boi się Platforma Obywatelska. To jest partia, która opiera swoją władzę na manipulacji informacjami, na kłamstwie, na zamiataniu pod dywan najróżniejszych afer – podkreślił Jarosław Zieliński.

Po upublicznieniu akt sprawy afery podsłuchowej i złożeniu dymisji przez kilku ministrów i bliskich współpracowników premier Ewy Kopacz, SLD złożyło wniosek o skrócenie kadencji Sejmu. Wniosek sojuszu poparł jedynie klub Zjednoczonej Prawicy.

Politycy PiS-u zapowiedzieli, że podczas głosowania wstrzymają się od głosu.

Afera podsłuchowa wybuchła rok temu. Nagrania skompromitowały czołowych polityków PO. Cała sprawa odbija się na poparciu dla PO. W ostatnim sondażu chęć głosowania na partię, którą kieruje Ewa Kopacz wyraziło 19 proc. PiS cieszy się 30 proc. poparciem. Natomiast drugie miejsce zajmuje Ruch Pawła Kukiza.


RIRM/TV Trwam News

drukuj