fot. www.pch24.pl

Napaść na Krucjatę Młodych we Wrocławiu

Podający się za homoseksualistę mężczyzna skandalicznym zachowaniem zakłócił modlitwę wrocławskiej Krucjaty Młodych. Do zdarzenia doszło w sobotę w centrum Wrocławia. Policja nie podjęła interwencji.

Na jednej z głównych ulic Wrocławia Młodzi z Krucjaty rozstawili sztandar i odmawiali różaniec w intencji wynagrodzenia Matce Najświętszej i Chrystusowi za publiczny grzech homoseksualizmu. Niektórzy z przechodniów włączali się we wspólną modlitwę. W pewnym momencie trzymający w ręku kufel z piwem mężczyzna, wykrzykując wulgaryzmy w kierunku modlących się, podszedł i nasikał na dwie osoby z Krucjaty.

Młodzi dokończyli spokojnie modlitwę. Sprawca przyznał, że jest homoseksualistą, a jego zachowanie jest reakcją na modlitwę członków Krucjaty.

To nie jest pierwszy raz, kiedy środowiska homoseksualistów, dopuszczają się tego tupu zachowań, agresji, wyzwisk czy fizycznej napaści – mówi Maciej Maleszyk z Krucjaty Młodych.

– Modlitwa różańcowa wzbudziła agresję jednego z przechodniów, który oddał w stronę członków krucjaty mocz. Na ten bardzo barbarzyński akt odpowiedzieliśmy spokojem, byliśmy trochę zszokowani tym, co się stało. Po oddaniu moczu człowiek ten przyznał, że sam jest homoseksualistą. Widać było, że zareagował na różaniec wynagradzający za grzech sodomski. Po tym, jak oddał mocz, udał się w stronę sklepu. Chcieliśmy dokonać obywatelskiego zatrzymania, jednak okazało się, że sklep ten ma kilka wejść, więc było to utrudnione – powiedział Maciej Maleszyk.

Młodzi z Krucjaty zgłoszą sprawcę na policję. Organizatorzy opublikowali fotografie dokumentujące zajście i zwrócili się do mieszkańców Wrocławia z apelem o pomoc w identyfikacji sprawcy.

Maciej Maleszyk dodaje, że policja nie podjęła bezpośredniej interwencji, jednak podczas wcześniejszych protestów przeciwko tzw. związkom partnerskim policja zachowała się zupełnie inaczej.

Patrol policyjny został poproszony o interwencję. Jednakże policjanci nie zareagowali. Stwierdzili, że powinniśmy po prostu zgłosić to na komendę. To pokazuje pewnego rodzaju dwupoziomowość działań policji, ponieważ wcześniej we Wrocławiu organizowaliśmy akcje, które doprowadziły do tego, że interweniowała policja, chociaż nasze przedsięwzięcia były całkowicie zgodne z prawem. Kiedy protestowaliśmy pod Uniwersytetem Wrocławskim przeciwko związkom partnerskim, bo nie tylko zorganizowaliśmy różaniec, ale też rozdawaliśmy ulotki, to doprowadziło do sytuacji, gdzie po sześciu członków Krucjaty przyjechało sześć pojazdów policyjnych. To pokazuje absurdalność całej sytuacji – dodał Maciej Maleszyk z Krucjaty Młodych.

RIRM/ND

drukuj