fot. flickr.com

Monachium: czwórka normandzka będzie rozmawiać ws. Ukrainy

Przedstawiciele Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy, czyli tzw. czwórki normandzkiej, spotkają się dziś w Monachium w celu omówienia sytuacji w Donbasie – podało niemieckie MSZ.

W spotkaniu podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wezmą udział: szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, jego partnerzy z Rosji i Ukrainy – Siergiej Ławrow i Pawło Klimkin, a także dyrektor departamentu politycznego we francuskim MSZ Nicolas de Riviere.

Spotkanie w formacie normandzkim (jak nazywany jest ten format czterostronnych rozmów) odbędzie się niemal dokładnie w pierwszą rocznicę porozumienia z Mińska, które miało zakończyć konflikt we wschodniej Ukrainie.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaapelowała na początku lutego do prezydenta Rosji Władimira Putina o użycie przez Moskwę swojego wpływu na separatystów we wschodniej Ukrainie, by pomóc w utrzymaniu rozejmu w Donbasie i w zapewnieniu OBWE dostępu do obszarów objętych konfliktem.

Po wcześniejszym spotkaniu w Berlinie z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką Merkel powiedziała, że walki w Donbasie stały się mniej intensywne, ale nadal nie obowiązuje stałe zawieszenie broni, które jest warunkiem realizacji wszystkich pozostałych punktów porozumienia pokojowego z Mińska, wypełnianie tej umowy jest zaś warunkiem zniesienia unijnych sankcji wobec Moskwy.

Zawarte 12 lutego 2015 roku porozumienie w Mińsku miało zostać zrealizowane do końca ubiegłego roku. Przewiduje ono rozejm, wycofanie ciężkiego sprzętu wojskowego, odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad własną granicą z Rosją, pomoc humanitarną dla ludności, a także przeprowadzenie zgodnie z prawem ukraińskim wyborów na terenach będących obecnie pod kontrolą separatystów. Kijów zobowiązał się do zapewnienia Donbasowi większej autonomii. Zapowiedziane zmiany w konstytucji mają umożliwić przyznanie specjalnego statusu samorządom w zajętych przez separatystów regionach.

W Monachium będzie obecny w sobotę także premier Rosji Dmitrij Miedwiediew.

PAP/RIRM

drukuj