fot. TV Trwam News

MON zgłosiło 35 zastrzeżeń do wystąpienia NIK dot. współpracy resortu z organizacjami proobronnymi

MON zgłosiło 35 zastrzeżeń do projektu wystąpienia NIK dotyczącego wyników kontroli dot. współpracy MON z organizacjami proobronnymi – poinformował PAP wydział prasowy MON. Jak twierdzi ten resort wystąpienie pokontrolne uwzględniające zgłoszone zastrzeżenia nie zostało wciąż opublikowane.

W poniedziałek „Rzeczpospolita” napisała, że Najwyższa Izba Kontroli ma szereg wątpliwości dot. finansowania zadań proobronnych przez MON. Także w poniedziałek NIK na swoich stronach internetowych opublikowała zastrzeżenia wynikające z kontroli dot. współpracy oraz finansowania z kasy resortu organizacji proobronnych.

„Biuro do Spraw Proobronnych zgłosiło 35 zastrzeżeń do projektu wystąpienia pokontrolnego NIK dotyczącego wyników kontroli >>Współpraca MON z organizacjami proobronnymi<<. 34 z nich zostało uwzględnionych przez NIK >>Uchwałą Zespołu Orzekającego Komisji Rozstrzygającej w Najwyższej Izbie Kontroli<< z 20 listopada 2018 r. Tę uchwałę przesłano do Biura 5 grudnia br., dlatego wystąpienie pokontrolne dotyczące Biura do Spraw Proobronnych i uwzględniające przyjęte zastrzeżenia nie zostało jeszcze opublikowane” – napisały służby prasowe resortu obrony odpowiadając na pytania PAP dot. kontroli NIK.

Wydział Prasowy MON w odpowiedzi dla PAP poinformowała też, że „Zespół Orzekający oddalił w całości tylko jedno zastrzeżenie zgłoszone przez Biuro (do Spraw Proobronnych – PAP). Oddalone zastrzeżenie dot. „niezgodności nazwy kontroli z jej faktycznym zakresem” i zdaniem resortu zostało odrzucone „wyłącznie ze względów formalnych”.

„Tym samym większość sformułowań zawartych w publikacjach internetowych z dnia 10.12.2018 r. dotyczących Biura nie znajduje potwierdzenia w posiadanej przez Biuro dokumentacji otrzymanej z NIK” – wyjaśnił wydział prasowy MON.

„Pragniemy zaznaczyć, że wnioski z kontroli Biura przez NIK dotyczącej współpracy MON z organizacjami proobronnymi nie zawierały stwierdzeń podważających sens funkcjonowania Biura ds. Proobronnych, jak również legalności udziału organizacji proobronnych w ćwiczeniach wojskowych. Kontrolerzy zgłosili uwagi dotyczące okoliczności i sposobu włączenia tych organizacji do ćwiczeń” – napisał wydział prasowy MON.

NIK opublikowała w poniedziałek informacje dot. przeprowadzonej w MON kontroli. W artykule zamieszczonym na stronie NIK można przeczytać, że w ocenie Izby „działania resortu obrony narodowej w zakresie współpracy z organizacjami proobronnymi nie przyniosły oczekiwanych rezultatów”.

„Dla organizacji proobronnych nie określono zadań w stanach gotowości obronnej państwa na czas pokoju i kryzysu oraz po ogłoszeniu mobilizacji Sił Zbrojnych RP. Nie ma też podstaw dla tych organizacji do wsparcia wojsk operacyjnych w działaniach bojowych, ani działań mających na celu szeroko pojętą organizację ochrony ofiar wojny, ochrony ludności i jej przetrwania” – napisano na stronach NIK w publikacji pt. „Czy proobronni nas obronią?”.

„NIK negatywnie ocenia włączenie organizacji proobronnych do ćwiczeń wojskowych – Anakonda-16 i Dragon-17 – bez podstawy prawnej, przy zastrzeżeniach sojuszników z NATO oraz bez zapewnienia interoperacyjności ćwiczących przedstawicieli organizacji proobronnych z wojskiem. Izba zwraca również uwagę, że Biuro do Spraw Proobronnych, które bezpośrednio podlega MON, zaspokajało głównie potrzeby organizacji proobronnych, a nie resortu obrony narodowej. Sposób przyznawania dotacji i realizacji zadań przez organizacje proobronne zawierały liczne nieprawidłowości” – podkreślono na stronach Izby.

NIK przedstawia także zastrzeżenia dot. finansowania organizacji proobronnych z budżetu MON. Zwróciła ona uwagę, że w 2016 r. Minister Obrony Narodowej udzielił dotacji 32 fundacjom i 100 stowarzyszeniom na łączną kwotę prawie 11 mln zł, co oznacza, że średnia kwota dotacji na jeden podmiot wyniosła ponad 80 tys. zł. Zdaniem Izby Biuro do Spraw Proobronnych promowało trzy organizacje proobronne: Stowarzyszenie „FIA”, Fundację „Szturman” i Stowarzyszenie „Commando”. Organizacje te otrzymały dotacje w łącznej wysokości ponad 2,6 mln zł, tj. 1/4 całej wydanej na organizacje prooobrone kwoty.

NIK wylicza, że Stowarzyszenie „FIA” na realizację zadań zleconych przez MON, otrzymało dotacje w wysokości 1,1 mln zł w 2016 r. na 12 zadań zleconych przez MON, co oznacza 10-krotny wzrost kwoty dotacji w porównaniu do roku poprzedniego, kiedy Stowarzyszenie to dostało 111 tys. zł na 5 zadań. W przypadku Fundacji „Szturman” wzrost dotacji był siedmiokrotny – w 2016 r. fundacja otrzymała ponad 1 mln zł, a rok wcześniej było to niespełna 150 tys. zł.

„W 2017 r., kiedy trwały kontrole prowadzone przez NIK i Departament Kontroli MON, Stowarzyszenie >>FIA<< otrzymała dotację w wysokości ponad 815 tys. zł na realizację 3 zadań, a >>Szturman<< ponad 693 tys. zł na realizację 6 zadań” – napisano w publikacji NIK.

Ponadto stwierdzono, że „kontrole NIK przeprowadzone w Stowarzyszeniu >>FIA<<, Fundacji >>Szturman<< oraz Departamencie Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON wykazały szereg nieprawidłowości w realizacji i rozliczeniach zadań zleconych przez Ministra Obrony Narodowej”.

„Najwyższa Izba Kontroli uważa za niecelowe i niegospodarne również finansowanie z budżetu państwa szkoleń strzeleckich dla uczniów klas wojskowych, w których przeznacza się 60 sztuk amunicji na jednego uczestnika oraz bezpłatne udostępnianie amunicji dla organizacji proobronnych (250 sztuk na osobę), w sytuacji gdy liczba dostępnych nabojów na jednorazowe szkolenie żołnierza zawodowego wynosi 6 sztuk” – brzmi kolejny zarzut Izby.

NIK zauważa też, że wydatki na funkcjonowanie Biura do Spraw Proobronnych w 2016 r. wyniosły ponad 3,1 mln zł, a w 2017 r. ponad 3,2 mln zł i dotyczyły głównie wynagrodzeń – według Izby było to odpowiednio: ponad 2,5 mln zł i 2,3 mln zł.

PAP/RIRM

drukuj