fot. PAP/Jacek Turczyk

Marsz  „Podlasie bez imigrantów”

„Podlasie bez imigrantów” – pod takim hasłem ulicami Białegostoku przeszedł marsz przeciwko cudzoziemcom, którzy napływają do Europy. Polska ma przyjąć 7 tysięcy uchodźców.

W marszu antyimigracyjnym wzięło udział wielu mieszkańców Białegostoku. Mieli ze sobą flagi oraz szaliki w biało-czerwonych barwach. Przez całą trasę skandowali hasła: „repatrianta zamiast imigranta”.

22 września w Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych krajów wspólnoty przegłosowali podział 120 tysięcy imigrantów. Polska ma przyjąć 5 tysięcy z nich plus 2 tysiące, na które zgodziła się wcześniej. Są to przede wszystkim obywatele Syrii i Erytrei.

Imigranci, którzy przyjadą do naszego kraju, trafią do otwartych ośrodków Urzędu do Spraw Cudzoziemców. W tym momencie w całym kraju jest 12 takich ośrodków. Na Podlasie uchodźcy trafią do Białegostoku oraz Czerwonego Boru.

– Uważamy, że tacy ludzie, którzy są z innego kręgu kulturowego, z innej religii nie powinni mieszkać w naszym mieście. Będą stanowić zagrożenie dla budżetu naszego państwa i kultury – powiedział Przemysław Stolarski, uczestnik protestu.

W czasie, gdy Polska ma przyjąć cudzoziemców z Syrii i Erytrei o pomoc do polskiego rządu apelują Polacy z Mariupola. Obawiają się o swoje życie i chcą przyjechać do Polski.

– To pokazuje niemożność naszego państwa do wykonywania jakichkolwiek zadań, które powinno pełnić, jeżeli nie potrafimy sprowadzić nawet stu polskich repatriantów z Mariupola czy Donbasu – dodał Przemysław Stolarski.

W tym tygodniu rząd ma przedstawić możliwe rozwiązania w związku z przybyciem do Polski, Polaków z Mariupola. Chęć do przyjęcia  jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia 40 Polaków zadeklarowały już władze Poznania.


TV Trwam News

drukuj