fot. flickr.com

Lobby LGBT chce zorganizować w Polsce konkurs dla homoseksualistów

W przyszłym roku w naszym kraju mają się odbyć tzw. wybory najpiękniejszego geja Europy. Jak podkreślają homoseksualiści, w konkursie nie chodzi tylko o wygląd, ale o pomysł na program wsparcia dla gejów m.in. kampanie społeczne.  O sprawie napisała „Rzeczpospolita”.

Wydarzenia promujące postulaty środowiska LGBT zgodziły się zorganizować m.in. Warszawa, Wrocław i Poznań. Dlaczego dewianci homoseksualni wybrali Polskę? Według nich – chcą wesprzeć gejów, którzy w naszym kraju nie mają zbyt wielu praw.

Wcześniejsi laureaci wspomnianego konkursu opowiadali się za adopcją dzieci przez gejów, czy zachęcali młodzież do ujawniania odmiennej orientacji seksualnej.

To szokująca wiadomość – znów patologię próbuje się uczynić normą akceptowaną społecznie – podkreśla ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk.

Jest to zjawisko, które próbuje w sposób rewolucyjny, po prostu bolszewicki – nie waham się użyć tego słowa – wedrzeć się w naszą kulturę, niszcząc ją, dewastując, zmieniając pewne struktury myślenia, ale także zmieniając pewne instytucje życia społecznego. Dlatego w tym wypadku zdecydowanie musimy nie tylko krytycznie oceniać to zjawisko, ale należałoby podjąć pewne działania, na ile one są prawnie możliwe, do tego, aby takiej właśnie rzeczywistości nie upowszechniać, żeby się po prostu na nią nie godzić. Myślę, że mamy sporo czasu, żeby jeszcze zastanowić się nad pewnymi formami protestu i sprzeciwu wobec tych zapowiadanych sytuacji – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Środowiska homoseksualistów nie ukrywają, że tego typu wydarzenie ma wywrzeć nacisk na polityków w celu legalizacji tzw. związków partnerskich. Nie podoba im się też zapis w polskiej konstytucji, że „małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny”.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dodaje, że racjonalne środowiska, które chcą chronić rodziny i dzieci, powinny przygotować formy sprzeciwu, np. petycje do władz miast. Na większą skale mogłyby się także odbyć „Marsze dla życia i rodziny”.

RIRM

drukuj