fot. flickr.com

KE zakwestionuje ustawę o OZE?

Niewykluczone, że Komisja Europejska zakwestionuje zapisy ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii, które zakładają wyższą opłatę przejściową w rachunkach za prąd. Bruksela może je uznać za niedozwoloną pomoc państwa dla energetyki i górnictwa – podaje ,,Rzeczpospolita”.

Środki z tzw. opłaty przejściowej mają być przeznaczone na pokrycie rekompensat po likwidacji kontraktów długoterminowych. Zabezpieczały one bankowe kredyty na modernizację energetyki w latach 90. Zostały jednak zlikwidowane po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

Według niektórych ekspertów mechanizm lokowania środków budzi wątpliwości. Z kolei poseł PiS Bogdan Rzońca ocenia, że działania jego partii są słuszne.

– Komisja Europejska być może zgłosi takie uwagi, ale one będą bardziej uciążliwe dla polskiej gospodarki. My natomiast chcemy polską gospodarkę dźwignąć z kolan, bo przez ostatnie osiem lat niestety albo sprzedawaliśmy coś, co było polskie, albo wpuszczaliśmy obcy kapitał na polski rynek, albo oddawaliśmy innym firmom np. nasz system bankowy został mocno wyprzedany. Wobec tego powinniśmy ratować polski przemysł. Powinniśmy dbać o polskich producentów energii elektrycznej i tak na to patrzymy, żeby być w przyszłości konkurencyjnym dla gospodarek krajów Unii Europejskiej – mówi poseł Bogdan Rzońca.

Ustawa o OZE zakłada podwyższenie stawki związanej  z rekompensatami  po likwidacji kontraktów długoterminowych.  Przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci zamiast 3, 87 zł nawet 8 zł brutto na miesiąc. Łącznie wpływy z tzw. opłaty przejściowej  mają sięgnąć  nawet 190 mln zł.

RIRM

drukuj