fot. ipn.gov.pl

IPN przygotowuje się do publikacji materiałów ws. „Bolka”

Instytut Pamięci Narodowej przygotowuje się do udostępnienia przejętego w domu Kiszczaka archiwum. Tymczasem Lech Wałęsa przyznaje się do błędu, ale nie do współpracy z SB. Mówi także o „człowieku-sprawcy”, który zna prawdę o jego przeszłości.

Niewykluczone, że już w przyszłym tygodniu pierwsze dokumenty z teczki tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek” zostaną udostępnione badaczom. Na razie trwają oględziny mające na celu potwierdzenie ich autentyczności.

– Po dokonaniu odpowiednich czynności prokuratorskich z każdym z tych sześciu zabezpieczonych pakietów dokumentów, będą one udostępniane – powiedział dr Łukasz Kamiński, prezes IPN.

Do sprawy po raz kolejny – i to w zupełnie inny sposób – odniósł się Lech Wałęsa, którego podpis widnieje na odręcznie napisanym zobowiązaniu do współpracy.

 „Nie zostałem złamany w grudniu 1970 roku, nie współpracowałem z SB, nigdy nie brałem pieniędzy, żadnego ustnego, ani na piśmie nie złożyłem donosu, popełniłem błąd, ale nie taki. Dałem słowo że go nie ujawnię na pewno nie teraz jeszcze nie teraz” – napisał na jednym z portali Lech Wałęsa.

Trudno zaakceptować te tłumaczenia – mówi Tomasz Moszczak, bliski współpracownik Wałęsy z czasów pierwszego prezydium „Solidarności” Stoczni Gdańskiej, więzień polityczny i uczestnik strajków.

– Mnie można obudzić w samym środku nocy, z najgłębszego snu i opowiem swoją historię z tego co się działo. Opowiem zawsze tak samo. I jedno słowo, jedno zdanie nie będzie inne. Ktoś, kto mówi z serca i z prawdy, mówi zawsze tak samo, a ktoś, kto stosuje tzw. koniunkturalizm i myśli, co jego wypowiedź będzie znaczyła i do czego doprowadzi potem, zaczyna kłamać, kręcić i krętaczyć – zwrócił uwagę Tomasz Moszczak.

Bez wątpienia odnalezione w domu Kiszczaka materiały dadzą nowe światło na wiele ważnych kwestii z czasów komunistycznej opozycji. Być może uda się także wyjaśnić dlaczego po 1989 roku podjęto taki, a nie inny kierunek przemian, za który dziś płaci całe społeczeństwo.

 

TV trwam News/RIRM

drukuj