fot. gmina-bartoszyce.pl

Dzikie wysypiska śmieci problemem dużych miast

Plastikowe butelki, puszki, odpady komunalne, ale i pozostałości po remontach czy części samochodowe – to wszystko można znaleźć na dzikich wysypiskach śmieci. Problem ten dotyczy najczęściej dużych miast, rzadziej wsi, bo tam trudniej o anonimowość.

Najczęściej zaczyna się od niewielkiej sterty gruzu, kilku mebli czy starych okien.

– Zasada jest taka, że jak coś leży, ktoś coś wyrzuci, ktoś coś zostawi – czy to stare okna czy gruz – to za chwilę któryś z sąsiadów dorzuci i ta kupka zaczyna rosnąć – mówi Przemysław Piwecki z poznańskiej Straży Miejskiej.

Dzikie wysypiska dawniej pojawiały się w lasach. Dziś można je spotkać niemal wszędzie, także w centrach miast.

– Tapczan, fotele. Zamiast podrzucić je do punktu składowania odpadów na ulicy Chrobrego, po godzinie 13.00 ktoś zostawił je w centrum Gniezna przy tak zwanych dzwonach – opowiada o jednej z interwencji Tomasz Francuszkiewicz ze Straży Miejskiej w Gnieźnie.

W ostatnich latach dzikie wysypiska to prawdziwa plaga. Każdego dnia odkrywane są nowe śmieciowiska. Okazuje się, że ustalenie sprawcy wcale nie jest takie trudne.

– Bardzo często jest tak, że świadkiem takiego zdarzenia są mieszkańcy, którzy informują. Mówią nam dokładnie, kto wyrzucił, kiedy wyrzucił albo podają jakieś cechy charakterystyczne, podają numer rejestracyjny pojazdu – wyjaśnia Mirosław Morawski ze Straży Miejskiej we Wrześni.

Dlaczego tak często śmieci wyrzucane są w nieodpowiednie miejsca? Okazuje się, że prawie 20 procent Polaków nie płaci za odpady. To oni najczęściej wyrzucają śmieci gdzie popadnie. Osobny problem stanowią przedsiębiorcy, którzy powygrywali przetargi bardzo niskimi cenami. Teraz wszelkimi sposobami rekompensują sobie koszty utylizacji.

Jakie kary grożą sprawcom za wyrzucanie śmieci?

– Kara, czyli maksymalny mandat karny, to jest 500 złotych – informuje Przemysław Piwecki z poznańskiej Straży Miejskiej.

Warto odnotować, że w porównaniu do 2016 roku, w roku ubiegłym liczba dzikich wysypisk śmieci zmniejszyła się i to znacznie – w niektórych miastach nawet o połowę. Do końca 2020 roku Polska zobowiązała się, że 50 procent odpadów takich jak papier, szkło, metal, tworzywa sztuczne będzie poddawanych recyklingowi. Na wysypiskach śmieci ma być składowanych jedynie 35 procent śmieci.

TV Trwam News/RIRM

drukuj