fot. flickr.com

Blisko 75 proc. Polaków przeciwnych przyjmowaniu uchodźców

Większość Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu przez nasz kraj uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, przybywających do Unii Europejskiej – wynika z sondażu CBOS.

,,Nie” relokacji uchodźców mówi już 74 proc. osób. To jak dotąd najwyższy wynik. W porównaniu z poprzednim badaniem oznacza on wzrost o 7 pkt. procentowych.

Za przyjmowaniem uchodźców opowiada się jedynie 22 proc. respondentów. 5 proc. z nich nie ma opinii w tej sprawie.

W połowie tygodnia szef MSWiA Mariusz Błaszczak mówił, że rząd nie chce przenosić do Polski kryzysu, z jakim boryka się zachód Europy. Wskazywał tu m.in. na napływ uchodźców i zamachy terrorystyczne.

Polityk zaznaczył, że największe wsparcie, jakiego potrzebują osoby z terenów ogarniętych wojną, to wsparcie ich na miejscu, tam gdzie mieszkają.

– Na posiedzeniach Rady Unii Europejskiej ministrów spraw wewnętrznych słyszę o propozycjach relokacji, a więc słyszę o tym, że Komisja Europejska chciałaby przyciągnąć kolejne fale migracji do Europy. Tymczasem, kiedy rozmawiamy z ludźmi z Aleppo, to słyszymy, że najbardziej oczekiwana pomoc, to pomoc na miejscu, stąd polski rząd pomaga na miejscu. To są bardzo dobrze wydane pieniądze – docierają do ludzi pokrzywdzonych. To są pieniądze, które pozwalają na wyleczenie z chorób, by ci ludzie mogli żyć w miarę normalnie – wskazał Mariusz Błaszczak.

W tym roku polski rząd na odbudowę domów dla rodzin w Syrii planuje przeznaczyć ok. 4 mln zł. Projekt ma być realizowany we współpracy ze stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie. To nie jedyny projekt, w który angażuje się Polska.

RIRM

drukuj