Rodzice prezydenta

Janina Milewska – Duda i Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk

„Skoro takie było zrządzenie Opatrzności, że nasz syn został wybrany prezydentem, to znaczy, że jako rodzice mamy obowiązek o nim mówić. Podobnie o naszej rodzinie. Po to, by ludzie wiedzieli, skąd wywodzi się Andrzej Duda, co jest dla niego istotne, jaki system wartości wyznaje. Polacy mają do tego prawo”.

Kiedy ich syn, Andrzej Duda, zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich, wszyscy pytali – kim jest i skąd pochodzi? W pełni poświęcił się kampanii prezydenckiej – ale mówił w niej o Polsce, nie o sobie. Wygrał wybory, wielu Polaków w nim pokłada nadzieję na lepsze życie. Jednak on dalej nie mówi o sobie, tylko o Polsce. Jego rodzice wiedzą, że ma teraz do wypełnienia ważną misję. Ale wiedzą też, że muszą dać świadectwo – tego, jaka jest ich rodzina, jaki był ich dom, jakie wartości przekazali swoim dzieciom i jak wychowali syna. I mają świadomość tego, że teraz osądzi go już tylko Bóg i historia.

Informacja: Fundacja „Nasza Przyszłość”

drukuj