Nie może być aż tak mocno zachwiany balans na granicy, że jedna strona wycofuje się z kodeksu Schengen, a my w tym pozostajemy i tym samym nasza strona nie jest kontrolowana, są całkowicie inne warunki, które umożliwiają stronie niemieckiej przesunięcie w głąb swojego kraju na głębokość 30 km. Myślę, że Niemcy kontrolują jeszcze głębiej niż to. Obecnie bardzo dokładnie kontrolują dworce i wszystkie huby logistyczne. Jeśli jakaś osoba tam wylegitymowana nie ma uprawnień do pobytu w Niemczech, to jest z automatu wydalana do Polski z informacją, że nie przekroczyła ona granicy kraju. To jest dla Polski ogromny problem, bo prawnie i administracyjnie nie jesteśmy na to przygotowani. Tutaj potrzebny jest zdrowy rozsądek i zachowanie podstawowych parametrów z naszym sąsiadem, abyśmy mieli równość szans – mówiła red. Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna agencji prasowej „Radio Debata”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.