
Płyną gratulacje dla Donalda Trumpa
Światowi przywódcy w ekspresowym tempie reagują na powrót Donalda Trumpa do Białego Domu. Gratulacje płyną z różnych stron globu, od Seulu po Tel Awiw.

Światowi przywódcy w ekspresowym tempie reagują na powrót Donalda Trumpa do Białego Domu. Gratulacje płyną z różnych stron globu, od Seulu po Tel Awiw.

Stany Zjednoczone robią duży krok w prawo. W wyborczej batalii zwycięża Donald Trump, a za jego prezydenckim sukcesem najprawdopodobniej pójdzie również sukces partii Republikańskiej, która ma duże szanse na większość w Senacie.

Czy komuś się to podoba czy nie, od tego, kto sprawuje władzę w Białym Domu, zależy bezpieczeństwo nas wszystkich, nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie(…). Walka z ociepleniem klimatu, ideologia gender, czy ideologia LGBT zrodziły się w USA i dlatego tak ważne jest to, jakie wartości wyznaje urzędujący prezydent tego kraju, którym ruchom i ideom będzie sprzyjał. Dlatego tak ważne jest dla nas to, kto będzie sprawował władzę w Białym Domu przez najbliższe 4 lata – wskazała w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, z zadowoleniem przyjął informacje o zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie były premier podkreślił, że USA są najważniejszym państwem na świecie.

„Razem możemy sprawić, że Ameryka znowu będzie wielka” – powiedział Donald Trump do swoich zwolenników zgromadzonych na Florydzie. Kandydat Republikanów na prezydenta ogłosił zwycięstwo w wyborach. Podziękował za poparcie.

Mimo braku ostatecznych wyników wyborów prezydenckich gratulacje Donaldowi Trumpowi złożył już szef NATO, Mark Rutte, a także przywódcy części krajów, w tym prezydenci Polski, Ukrainy i Francji oraz premierzy Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Są trzy elementy, które pokazują, że nie bez przyczyny starcie pomiędzy Demokratami a Republikanami jest porównywane ze starciem dobra ze złem, gdzie jedni i drudzy mówią, że te wybory zdecydują o wszystkim. Znamy to też z własnego podwórka, ale nawet u nas te skrajności nie poszły tak bardzo, jak wygląda to teraz w Stanach Zjednoczonych, gdzie ta rywalizacja jest zacięta od kilkudziesięciu lat – mówił Wojciech Kozioł, portal Defence24, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Donald Trump został naszym prezydentem elektem – ogłosił w środę Republikanin, spiker Izby Reprezentantów USA, Mike Johnson, cytowany przez Reutera.

W Stanach Zjednoczonych trwa wyborczy wtorek. Ważą się losy tego, kto zostanie czterdziestym siódmym prezydentem – Donald Trump czy Kamala Harris.

Wybór Kamali Harris to prosta droga do tego, aby kontynuować prezydenturę Joe Bidena, ale w znacznie gorszym wydaniu, ponieważ to nie jest „Barack Obama w spódnicy”, jak to niektórzy próbowali określać. Kamala Harris tak naprawdę nigdy nie zaistniała z wielkiej polityki. Ona popełnia błąd za błędem i prawdopodobnie Stany Zjednoczone pod jej przywództwem w dużej mierze wycofywały by się z Europy, a to byłoby ogromnie niebezpieczne, zwłaszcza dla Polski – mówił prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W amerykańskich stanach Waszyngton i Oregon doszło do podpalenia dwóch urn wyborczych. Śledczy szukają podejrzanego o podłożenie ognia – poinformowała stacja CNN.

Amerykanie w Chicago już wybierają przyszłego prezydenta. Im jest bliżej wyborów, tym sondaże coraz rzadziej wskazują na zdecydowanego faworyta. Kandydaci koncentrują swoje wysiłki w stanach wahających się, by przekonać niezdecydowanych.
