Z jednej strony chcieliby być oskarżycielem, z drugiej świadkiem, a z trzeciej sędzią w konkretnych sprawach, które miałyby stanąć przed Trybunałem Stanu. Wiemy, że obecna władza próbuje różnymi środkami dokuczyć, a ostatecznie pociągnąć do odpowiedzialności – różnej odpowiedzialności prawnej – wielu polityków, wielu sędziów, wiele osób, z którymi tej władzy nie po drodze. Mamy do czynienia z niespotykaną w historii Polski, w każdym razie po 1989 roku, próbą wykorzystania sądów, sądów powszechnych, ale także Trybunału Stanu do gry politycznej, żeby wyeliminować konkurencję polityczną, prawicową, ale nie tylko tą partyjną, ale także ludzi, którzy stoją na drodze tej władzy – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Bartłomiej Wróblewski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.