


fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

fot. PAP/Tytus Żmijewski

Nie byłoby II Rzeczpospolitej, gdyby nie odwaga oraz dziesięciolecia pracy Wielkopolan; jesteśmy w Poznaniu, by z dumą krzyczeć: „cześć i chwała bohaterom!” – powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda podczas obchodów setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

Powstanie Wielkopolskie to zalążek państwa polskiego. Zarówno Poznań, jak i Warszawa, ale także Lwów, Kraków, Wilno czy Grodno – to ośrodki polskości, gdzie wykuwał się już duch polskości, który był bardzo żywotny i promieniował na okolice – akcentował prof. Wiesław Wysocki, historyk z UKSW, podczas czwartkowych „Aktualności Dnia” w Radiu Maryja.

Dokładnie sto lat temu, 27 grudnia, Wielkopolanie chwycili za broń. Stawili czoła niemieckiemu zaborcy. W czwartek w uroczystościach upamiętniających zwycięskie Powstanie Wielkopolskie uczestniczył premier Mateusz Morawiecki.

W 100-lecie wybuchu Powstania Wielkopolskiego w Koszalinie uczczono pamięć powstańców, także tych spoczywających na tutejszym cmentarzu. To 57 bohaterów, mieszkańców Koszalina, którzy 27 grudnia 1918 r. chwycili za broń – mówił Wojciech Grobelski z Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie.

Jesteśmy zawiedzeni, że po 48 latach sprawcy Grudnia’70 nie zostali ukarani – powiedział Marian Drabik, prezes Stowarzyszenia Rodzin Ofiar „Grudzień’70”.

To dzięki ofiarom Grudnia’70 my. współcześni Polacy, żyjemy na powrót w niepodległej, suwerennej Ojczyźnie – napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników poniedziałkowych obchodów 48. rocznicy Grudnia’70 w Gdyni.

Pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni, niedaleko stacji Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia-Stocznia, rozpoczęły się w poniedziałek rano uroczystości upamiętniające 48. rocznicę Grudnia’70.

48 lat temu, 17 grudnia 1970 r., w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne – w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1165 odniosło rany.

fot. Adam Żyworonek

Ponad 900 zeznań osób, które przeszły dramat sowieckich łagrów i zesłania można znaleźć na prowadzonej przez Instytut Pileckiego stronie www.zapisyterroru.pl. To jedynie część dokumentów gromadzonych przez Armię Andersa jeszcze w trakcie trwania wojny, a po niej na wiele lat przechowywanych w archiwach Instytutu Hoovera. Materiały spisane na podstawie odpowiedzi byłych więźniów do ankiet zbierało i przechowywało Biuro Dokumentów Armii Andersa. W poniedziałek mija 79. rocznica napaści Związku Sowieckiego na Polskę. To szczególny moment, aby przypomnieć o bezcennym źródle wiedzy o Rosji sowieckiej i losach żołnierzy i cywilów, którzy dzięki dołączeniu do Armii wyrwali się z sowieckiej gehenny.
