
Miało być paliwo po 5,19 zł, a jest po ponad 8 złotych za litr – droższe paliwo napędza inflację, a rząd Tuska nie reaguje
Rosnące ceny paliw wpływają na wskaźnik inflacji. W lipcu wyniósł on 3 proc. Opozycja oskarża rząd o brak reakcji.

Rosnące ceny paliw wpływają na wskaźnik inflacji. W lipcu wyniósł on 3 proc. Opozycja oskarża rząd o brak reakcji.

Mija 49 lat od wybuchu robotniczych protestów przeciwko komunistycznym władzom. Strajki zorganizowano w wielu zakładach pracy 25 czerwca 1976 roku w związku z ogłoszoną przez rząd drastyczną podwyżką cen.

Dane ekonomiczne pokazują, że Polacy zaczęli zaciskać pasa. Podwyżki cen zwłaszcza energii elektrycznej, za ogrzewanie czy rosnące ceny żywności sprawiają, że rośnie także liczba osób zadłużonych w naszym kraju.

Rafał Trzaskowski to kandydat niezainteresowany sprawami gospodarczymi. Wezwał on Narodowy Bank Polski do obniżenia stóp procentowych, ale wybrał zły adres. W 2024 roku Rafał Trzaskowski powinien zabiegać u premiera Donalda Tuska, aby nie decydował się na podwyżki cen regulowanych. Obniżenie stóp procentowych spowodowałoby uwolnienie inflacji na wyższe poziomy. Budżety domowe Polaków jeszcze bardziej zostałyby wyczyszczone. Należałoby wrócić z cenami energii czy gazu do poziomu z 2023 roku. To spowodowałoby obniżenie inflacji, a w ślad za tym poszłyby stopy procentowe – powiedział prof. Mariusz Andrzejewski, ekonomista, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Polacy nie chcą ideologicznych rewolucji i podwyżek, które mogą być bardzo duże. Przed nami kolejne podwyżki cen za energię, a także za wodę i ścieki. Ministerstwo Finansów podnosi opodatkowanie za nieruchomości, a rolnicy mimo obietnic rządzących – zapłacą wyższy podatek rolny.

Prawo i Sprawiedliwość wezwało marszałka Szymona Hołownię, aby wprowadził pod najbliższe obrady Sejmu obywatelski projekt ustawy „Stop podwyżkom od lipca”. Celem przepisów jest powstrzymanie drastycznego wzrostu cen energii i gazu.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie obywatelski projekt ustawy „Stop podwyżkom od lipca”. W ramach społecznej akcji udało się zebrać ponad 140 tys. podpisów, kolejne spływają. Projekt ustawy ma zablokować wzrost cen energii, który nastąpi od 1 lipca.
