Sędzia niezawisłość powinien mieć w sobie, a więc odporność na wszelkiego rodzaju presję, w tym również na zastraszanie. Można powiedzieć, że ci, którzy złożyli takie wnioski, pewien test już przeszli, bo wykazali się tą odpornością psychiczną, wykazali tę swoją wewnętrzną niezawisłość i – wbrew groźbom – zdeklarowali się i przedstawili swoje kandydatury do Sądu Najwyższego – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.