Oczywiście, że spodziewaliśmy się hejtu. Kiedy mąż przyszedł do domu z propozycją, to była rozmowa o hejcie. Już nie raz przechodziliśmy ją w naszym domu, bo kiedy został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, to spotkaliśmy się z hejtem wobec niego, np. szedł do pracy i ścieżkę do Muzeum miał usłaną w zniczach. Były też banery z nienawistnymi hasłami. Na bloku jego mamy także pojawiły się nieprzychylne wyzwiska z nazwiskiem. Uważam, że tamten moment umocnił nas w tym i wiedzieliśmy, z czym to się będzie wiązało. W tej kampanii, jak na naszą rodzinę, bardzo dobrze sobie z tym radzimy. Jesteśmy silni psychicznie i fizycznie. Ciężko będzie nas złamać, bo wiemy, kim jesteśmy i jakie wartości sobą reprezentujemy – mówiła Marta Nawrocka, żona Karola Nawrockiego, obywatelskiego kandydata na prezydenta RP, w rozmowie przeprowadzonej przez TV Republika.