
Francja: dymisja rządu Gabriela Attala
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, przyjął dymisję rządu. Na razie nie ma kandydata na nowego premiera.

Prezydent Francji, Emmanuel Macron, przyjął dymisję rządu. Na razie nie ma kandydata na nowego premiera.

Prezydent Francji, Emmanuel Macron, przyjął we wtorek – zgodnie ze swą wcześniejszą zapowiedzią – dymisję rządu premiera Gabriela Attala. Francja wciąż jednak nie ma nowego rządu i gabinet Attala nadal będzie zajmował się sprawami bieżącymi, by utrzymać funkcjonowanie państwa.

W Paryżu, podczas patrolu w ramach operacji antyterrorystycznej Sentinelle, został zaatakowany i raniony przez nożownika francuski żołnierz. Jak poinformował w poniedziałek późnym wieczorem szef MSW, Gerald Darmanin, obrażenia, które odniósł wojskowy, nie zagrażają jego życiu. Napastnika aresztowano.

Prezydent Francji, który chciał zatrzymać Marine Le Pen, strzelił sobie gola w tym sensie, że prawicowi wyborcy widzieli machinacje stające za tym, że ostatecznie Marine Le Pen nie utworzyła rządu we Francji. Myślę, że to będzie taki prezent, który w najbliższych miesiącach, latach będzie oznaczać wsparcie dla Zjednoczenia Narodowego, tym bardziej że nielubiany i powszechnie krytykowany Macron, będzie miał jeszcze gorzej, jeśli chodzi o rządzenie Francją. Ten chaos i pogarszające się uwarunkowania przede wszystkim ekonomiczne będą grały na panią Le Pen i działały przeciwko prezydentowi – powiedział prof. Tomasz Grzegorz Grosse z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Narodowy Front Ludowy zwyciężył w drugiej turze wyborów parlamentarnych we Francji. Sojusz lewicy, który tworzą socjaliści, zieloni, radykalna lewica i komuniści uzyskał 182 mandaty w Zgromadzeniu Narodowym.

Jeden z liderów francuskiego Nowego Frontu Ludowego (NFP) Raphael Glucksmann powiedział w niedzielę, że blok ten wygrał wybory parlamentarne, ale nie ma większości bezwzględnej. W ten sposób odniósł się do żądania innego polityka lewicy Jean-Luca Melenchona, by premierem został reprezentant NFP.

Sojusz partii lewicowych Nowy Front Ludowy (NFP) wygrał w niedzielę drugą turę wyborów parlamentarnych we Francji, zdobywając według sondaży exit poll od 181 do 215 głosów, nie uzyskując jednak większości bezwzględnej w Zgromadzeniu Narodowym.

Frekwencja w niedzielnej drugiej turze przedterminowych wyborów parlamentarnych we Francji wyniosła w południe 26,63 proc. – poinformowało MSW w Paryżu. Jest więc jeszcze wyższa niż podczas pierwszej tury, gdy do południa zagłosowało 25,9 proc. Francuzów.

Druga tura wyborów we Francji rozstrzygnie, czy skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe, zwycięzca pierwszej tury, uzyska tak wiele mandatów w parlamencie, aby utworzyć rząd. Sondaże nie dają mu tej większości, ale komentatorzy i politycy uważają, że nic nie jest przesądzone.

Przed drugą turą wyborów parlamentarnych we Francji Marine Le Pen ze Zjednoczenia Narodowego oskarżyła obecnego prezydenta Emmanuela Macrona o administracyjny zamach stanu.

Spektakularna klęska francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona powinna być przestrogą dla lidera brytyjskiej Partii Pracy Keira Starmera – napisał w poniedziałek „Daily Telegraph”, komentując wynik niedzielnych wyborów do parlamentu Francji w kontekście czwartkowych wyborów do Izby Gmin.

Liderka francuskiej skrajnej prawicy, Marine Le Pen, powiedziała w niedzielę, że jej ugrupowanie, czyli Zjednoczenie Narodowe, potrzebuje większości bezwzględnej w parlamencie. W ten sposób zareagowała na sondaże exit poll wskazujące, że RN zdobyło ok. 34 proc. głosów w pierwszej turze wyborów.
