
Ewangelia na niedzielę: pokorna modlitwa o miłosierdzie
Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Nic tak nie zwraca naszej uwagi, jak nagle pojawiający się kryzys. Jedziesz samochodem, słuchasz muzyki, myślisz o spotkaniu, na które zdążasz – i nagle dym kłębi się spod maski.
Robisz prześwietlenie klatki piersiowej i okazuje się, że na płucach widoczna jest ciemna plama. Czujesz ucisk w klatce piersiowej, a lewa ręka zaczyna drętwieć. Firma, w której pracujesz, zmniejsza zatrudnienie – tracisz pracę.
Nic tak nie mobilizuje, jak kryzys, gdy nagle uświadamiamy sobie, że dotychczasowe spokojne, zwykłe życie zostało zmienione – i to bez naszej zgody!
W momencie kryzysu wszystkie inne sprawy odchodzą na bok. Trzeba zająć się palącym problemem. Wtedy rodzą się pytania: „Co teraz zrobię?” „Gdzie znajdę pomoc?”.

Jako chrześcijanie wciąż szukamy właściwej drogi do zbawienia. Niektórzy w swojej prostocie, a może i naiwności sądzą, że życie wiarą to skrupulatne przestrzeganie wszystkich zakazów i nakazów zapisanych w Dekalogu, a dla pewności również tych zapisanych w przykazaniach proponowanych nam przez Kościół.

Podczas audiencji Papież Leon XIV w katechezie rozważał opisaną w Ewangelii scenę pojmania Jezusa w Ogrodzie Oliwnym.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus mówi: „Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12,34). Co – lub kto – jest moim skarbem? Gdzie jest moje serce? Mamy w dzisiejszej Ewangelii wezwanie do czuwania, bycia gotowym na spotkanie z Panem. Powinniśmy być podobni do sług oczekujących powrotu swego Pana: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie” (Łk 12,35). Zatrzymajmy się na tym obrazie. „Niech będą przepasane biodra wasze…” To postawa pielgrzyma, gotowego wyruszyć w drogę. To postawa Abrahama, który opuścił swoją ojczyznę umocniony obietnicą Boga (por. Rdz 12,1-4). To postawa Narodu Wybranego, gotowego do wyjścia z ziemi niewoli (por. Wj 12,11). I dziś mamy przyjąć taką postawę – by nie zapuścić korzeni w wygodach, bezpiecznych domach i osiągnięciach, które mogą nas zniewolić.

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?». Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia».

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.
