
Tak zwana edukacja zdrowotna nie będzie obowiązkowa w 2025 roku
Minister edukacji, Barbara Nowacka, wycofała się ze swoich zapowiedzi dotyczących tzw. edukacji zdrowotnej. Szefowa MEN poinformowała, że przedmiot nie będzie obowiązkowy w 2025 roku.

Minister edukacji, Barbara Nowacka, wycofała się ze swoich zapowiedzi dotyczących tzw. edukacji zdrowotnej. Szefowa MEN poinformowała, że przedmiot nie będzie obowiązkowy w 2025 roku.

Pod naporem społecznych protestów Platforma Obywatelska chce wycofać się z obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach, będącej elementem programu przedmiotu edukacja zdrowotna. Takie deklaracje składał premier Donald Tusk oraz kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta, Rafał Trzaskowski.

To był zły rok dla polskiej edukacji – uważają rodzice, pedagodzy i politycy opozycji. Jak wskazują, pod wodzą lewicowej szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej, Barbary Nowackiej, w szkole doszło do wielu niebezpiecznych zmian, a kolejne szkodliwe działania są forsowane przez resort.

Niemiecka socjolog, Gabriele Kuby, zachęciła rodziców – zwłaszcza ojców – do przeciwstawiania się planowanej seksualizacji i deprawacji dzieci w Polsce. Autorka książek pokazała podczas „Rozmów niedokończonych” na antenie TV Trwam, jak w jej kraju realizowana jest tzw. edukacja seksualna, która promuje masturbację. Przekonywała, że to niszczy dzieci, ich naturalne poczucie wstydu.

Wciąż można zgłaszać swój sprzeciw wobec planów resortu edukacji, który chce wprowadzić do szkół agresywną edukację seksualną. Koalicja rządząca unika dyskusji z rodzicami. We wtorek nie pozwoliła wszystkim chętnym organizacjom na udział w posiedzeniu sejmowych komisji.

W Anglii oraz Irlandii Północnej rośnie krytyka programu edukacji zdrowotnej i seksualnej, który obowiązuje w szkołach podstawowych i średnich. Mowa jest o deprawacji dzieci, przedstawianiu praktyk seksualnych, nieodpowiednich dla ich wieku, niebezpiecznych dla zdrowia i życia człowieka.

„Zamiast przygotowywać się do życia w małżeństwie i rodzinie, uczniowie w szkołach mają szykować się do inicjacji seksualnej, uczyć się, że masturbacja jest właściwym zachowaniem oraz skupiać swoją uwagę na przyjemności seksualnej bez odpowiedzialności” – wskazuje Zbigniew Kaliszuk z Fundacji Grupa Proelio w analizie dotyczącej podstawy programowej edukacji zdrowotnej zaproponowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Do 21 listopada mają potrwać konsultacje społeczne.

Rząd pod pozorem troski o zdrowie dzieci i młodzieży chce wprowadzić deprawacyjną edukację seksualną. Alarmuje Grupa Proelio i zachęca do wyrażania sprzeciwu.

Między innymi w Bydgoszczy, Katowicach, Krakowie i Rzeszowie odbędą się dzisiaj pikiety oraz konferencje prasowe przed wojewódzkimi kuratoriami oświaty. Z inicjatywy ponad 60 organizacji i stowarzyszeń zrzeszonych w Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, rodzice wyjdą na ulice, by sprzeciwić się szkodliwym dla dzieci i młodzieży działaniom MEN. Nie zgadzają się m.in. na edukację seksualną pod pozorami tzw. edukacji zdrowotnej, rugowanie nauczania religii w szkołach oraz wartości narodowych z programów nauczania.

Trwają prace nad założeniami i podstawą programową edukacji zdrowotnej. Od 2025 r. ma to być nowy przedmiot w szkołach. Część organizacji społecznych obawia się, że przygotowywane treści będą służyć demoralizacji młodzieży.

Ministerstwo Edukacji przedstawia kolejne kontrowersyjne pomysły. Po wykreśleniu z kanonu lektur niektórych pozycji, ze szkół zniknie Historia i Teraźniejszość. W miejsce Wychowania do życia w rodzinie pojawi się edukacja zdrowotna z elementami tzw. edukacji seksualnej.

Niemal 28 tys. osób podpisało petycję przeciwko wprowadzeniu do nauczania szkolnego antyrodzinnej edukacji seksualnej. Dokument jest adresowany do minister edukacji, Barbary Nowackiej.
