
Dr M. Perzyna: Choroba niebieskiego języka jest niebezpieczna dla owiec – śmiertelność sięga do 80 proc. Tymczasem Główny Lekarz Weterynarii mówi, iż choroba nie jest poważna i nie wyłoży pieniędzy na walkę z nią, a jednocześnie dodaje, że nie możemy zaimportować szczepionek z UE
Ta choroba jest bardzo niebezpieczna dla owiec. Pogłowie owiec w Polsce nie jest duże. Większość tego, co mamy, są to stada ze zwierzętami objętymi ochroną zasobów genetycznych. Choroba niebieskiego języka jest na tyle niebezpieczna dla owiec, że śmiertelność sięga 75-80 proc. stada. Ona ma różne formy, ale ta, która jest u nas, to jest tzw. serotyp trzeci. Są już szczepionki, które ograniczają śmiertelność tej choroby. Z jednej strony Główny Lekarz Weterynarii sygnalizuje, że choroba nie jest poważna, więc nie wyłoży pieniędzy na zwalczenia jej, ale z drugiej strony wskazuje, iż nie możemy sobie zaimportować szczepionek na nią z Unii Europejskiej. Choroba ta jest przenoszona przez kuczmany zwane meszkami. My mamy jeszcze około trzy miesiące czasu, kiedy możemy zabezpieczyć zwierzęta – mówił dr Maciej Perzyna, lekarz weterynarii, nauczyciel akademicki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
