
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym
190 hektarów – tyle ostatecznie objął pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Dane pochodzą z analizy zdjęć satelitarnych i zostały potwierdzone przez Państwową Straż Pożarną.

190 hektarów – tyle ostatecznie objął pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Dane pochodzą z analizy zdjęć satelitarnych i zostały potwierdzone przez Państwową Straż Pożarną.

Sytuacja w Biebrzańskim Parku Narodowym jest stabilna, ogień nie rozprzestrzenia się – poinformowała w środę rano Państwowa Straż Pożarna. Blisko 400 strażaków wspieranych przez inne służby walczy z pożarem parku od niedzielnego popołudnia.

Nie zmieniła się w nocy z poniedziałku na wtorek powierzchnia pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym; sytuacja trochę się ustabilizowała, ale jest za wcześnie by powiedzieć, że pożar jest dogaszany – poinformował we wtorek rano kpt. Cezary Zalewski z Państwowej Straży Pożarnej.

Pożar suchych trzcinowisk i łąk w Biebrzańskim Parku Narodowym obejmuje obszar 450 ha i się nie rozprzestrzenia, ale wciąż nie jest ostatecznie kontrolowany – poinformowała straż pożarna. Do działań gaśniczych kierowani są kolejni strażacy.

Ponad dwadzieścia zastępów straży pożarnej bierze udział w gaszeniu pożaru suchych trzcinowisk w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień wybuchł na styku powiatów augustowskiego i monieckiego, w okolicach wsi Kopytkowo. W akcji bierze też udział śmigłowiec i samolot gaśniczy.

Blisko dobę trwała akcja gaśnicza, brało w niej udział ok. 150 strażaków zawodowych i ochotników, dokonano 30 zrzutów wody z samolotów Lasów Państwowych i policyjnego śmigłowca – tak strażacy podsumowali we wtorek działania na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Spłonęło ok. 13 hektarów łąk.

Służby parku w czasie długiego weekendu majowego ostrzegają wchodzących do parku gości, aby m.in. ostrożnie obchodzili się z ogniem – powiedział dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego, Artur Wiatr. Przypomniał, że w parku nie wolno palić, a używanie ognia możliwe jest tylko w miejscach wyznaczonych.

Biebrzański Park Narodowy rozbuduje swój system ochrony przeciwpożarowej. 5 mln zł na ten cel przeznaczy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Rok po pożarze, który w kwietniu 2020 r. zniszczył ok. 5,5 tys. ha bagiennych łąk i lasów w Biebrzańskim Parku Narodowym, polskie parki narodowe apelują o niewypalanie traw, bo nie służy to przyrodzie, a niesie za sobą różne zagrożenia dla przyrody i ludzi.

Mniej niż na początku przypuszczano ucierpiała przyroda w pożarze, do którego doszło przed rokiem w Biebrzańskim Parku Narodowym – ocenił dyrektor tego parku, Artur Wiatr. Zaznaczył, że dopiero za kilka lat będzie można mówić o tym dokładniej, bo trwają badania naukowe.

W kilka godzin wolontariuszom, którzy zgłosili się na sobotnie sprzątanie Carskiej Drogi w Biebrzańskim Parku Narodowym, udało się zebrać 80 worków śmieci. Do sprzątania był ok. 30-kilometrowy odcinek drogi, który udało się posprzątać w całości.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku umorzyła śledztwo dotyczące okoliczności pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym, który w kwietniu ub. roku objął ponad 5 tys. hektarów terenów chronionych. Postępowanie umorzono, bo nie udało się ustalić sprawców podpalenia.
