fot. PAP

Wiśniewski zapewnił Lechii kolejne punkty

Przed pierwszym gwizdkiem na stadionie minutą ciszy uczczono 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, a potem kibice odśpiewali a capella hymn narodowy.

„Gramy z kandydatem do mistrzostwa” – mówił przed spotkaniem trener gospodarzy Angel Perez Garcia. I goście w 20. minucie pokazali „mistrzowską” akcję. Piotr Wiśniewski po długim podaniu Rafała Janickiego pognał z piłką prawą stroną boiska nie dając szans ani obrońcom, ani bramkarzowi Piasta.

Radość gdańszczan trwała krótko – dwie minuty. Tyle potrzebował Ruben Jurado, by znaleźć drogę do siatki rywali. Wykorzystał centrę Adriana Klepczyńskiego i – być może – znajomość słabych punktów Dariusza Treli, który jeszcze dwa miesiące wcześniej strzegł gliwickiej bramki.

Po tej szybkiej wymianie ciosów przed przerwą już niewiele się działo, jeśli nie liczyć dwóch żółtych kartek piłkarzy Lechii i nieudanej szarży Gerarda Badii w doliczonym czasie.

Drugą połowę też lepiej zaczęli goście. W 53. minucie swój dorobek poprawił Wiśniewski. Dośrodkował z rzutu wolnego na tyle dokładnie, że… piłka wpadła do bramki. Być może „zapunktował” u siedzącego na widowi selekcjonera kadry Adama Nawałki.

Zachęceni powodzeniem gdańszczanie parli do przodu i stworzyli kolejne groźne sytuacje. Po faulu Piotra Brożka na Zaurze Sadajewie rzut karny zamienił na trzeciego gola Stojan Vranjes.

Piłkarze Piasta do końca walczyli o poprawę wyniku. W ostatnich pięciu minutach grali w przewadze liczebnej, po po drugiej żółtej kartce do szatni musiał pójść Maciej Makuszewski. Sytuacji sam na sam z bramkarzem Lechii nie wykorzystał Wojciech Kędziora, Jurado trafił w poprzeczkę i gliwiczanie musieli przełknąć porażkę.

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1:3 (1:1) 

Ruben Jurado (22-głową) – Piotr Wiśniewski (20), (53-wolny), Stojan Vranjes (65-karny).

Piast Gliwice: Alberto Cifuentes – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Jan Polak, Piotr Brożek – Tomasz Podgórski (74. Matej Izvolt), Carles Martinez Embuena, Radosław Murawski, Łukasz Hanzel (54. Kamil Wilczek), Gerard Badia (68. Wojciech Kędziora) – Ruben Jurado.

Lechia Gdańsk: Dariusz Trela – Marcin Pietrowski, Rafał Janicki, Tiago Valente, Nikola Lekovic – Maciej Makuszewski, Ariel Borysiuk, Piotr Wiśniewski (84. Mateusz Możdżeń), Stojan Vranjes, Bartłomiej Pawłowski (46. Piotr Grzelczak) – Zaur Sadajew.

PAP

drukuj