fot. twitter.com/WashWizards

NBA. Bradley Beal poprowadził Wizards do kolejnego zwycięstwa

Koszykarze Washington Wizards pokonali na wyjeździe Memphis Grizzlies 102:100. Czarodzieje odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu. Najlepszym zawodnikiem meczu był Bradley Beal, który zdbył 34 punkty, trafiając przy tym wszystkie 11 rzutów wolnych. Po stronie gospodarzy najwięcej oczek zainkasował Tyreke Evans (26).


Obie drużyny rozpoczęły spotkanie z dużym entuzjazmem, co mogło podobać się kibicom zgromadzonym w hali FedEx Forum. Minimalnie lepszą skuteczność prezentowali gospodarze. W pewnym momencie prowadzili nawet sześcioma punktami (14:8). Sytuację diametralnie zmienił John Wall, który w niespełna 2 minuty trafił trzy rzuty oraz asystował Marcinowi Gortatowi. Podopieczni Scotta Brooksa poszli za ciosem i do końca premierowej kwarty uciekli rywalom na 9 oczek (33:24).

W drugiej odsłonie gospodarze – choć próbowali – wciąż nie potrafili przejąc kontroli nad spotkaniem. Wizards znajdowali odpowiedź na każdą zagrywkę rywali, kończąc pierwszą połowę z wynikiem (58:50). Po zmianie stron koszykarze ze stolicy konsekwentnie powiększali prowadzenie dochądząc nawet do 17 punktów (87:70). W dużej mierze była to zasługa dwóch zawodników – Johna Walla i Bradleya Beala.

W czwartej kwarcie podopieczni Scotta Brooksa w niczym nie przypominali drużyny, która jeszcze kilka chwil wcześniej dominowała na parkiecie. Ich przewaga zaczęła gwałtownie topnieć. Memphis zdołali wyrównać stan rozgrywki. Na kilkanaście sekund przed końcem na tablicy wyników był tylko jeden punkt różnicy (97:98). Gospodarze, którzy chcieli szybko przejąć piłkę, zdecydowali się faulować rywali. Taktyka nie przyniosła zamierzonych skutków. Bradley Beal bezbłędznie wykonał rzuty wolne i przesądził o zwycięstwie Czarodziejów 102:100.

 

Marcin Gortat – po jednym z najlepszych występów w sezonie (przeciwko New York Knicks zdobył 21 punktów, trafiając 9 na 10 rzutów) – rozegrał dużo słabszy mecz przeciwko Memphis Grizzlies. Stając naprzeciwko Marca Gasola Polak zanotował 8 punktów na 25-proc. skuteczności. Dodał do tego 5 zebranych piłek i 2 bloki. Rywal Gortata mógł pochwalić się double-double – 17 punktów i 11 zbiórek.

Washington Wizards zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Następnym rywalem Czarodziejów będzie Milwaukee Bucks.

* * *

Memphis Grizzlies – Washington Wizards 100:102 (24:33, 26:25, 22:29, 28:15)
(Tyreke Evans 26, Marc Gasaol 17, Mario Chalmers 13 – Bradley Beal 34, John Wall 25, Markieff Morris 12, Marcin Gortat 8)

Sport.RIRM

drukuj