fot. PAP

Ekstraklasa. Biała Gwiazda nie rozbłysła w Krakowie

Wisła Kraków zremisowała przed własną publicznością z Pogonią Szczecin 1:1 (1:1) w spotkaniu 21. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Na trafienie Pawła Brożka skutecznie wykonaną jedenastką odpowiedział Marcin Robak. Z Krakowa pojedynek relacjonował dla nas Maksymilian Kosowski.


W porównaniu do murawy w Gdańsku, w stolicy Małopolski postarano się o stan płyty głównej. Choć dziś w całym Krakowie piękna pogoda, nie do końca dopisali kibice Białej Gwiazdy. Pogoń wspierała grupka około 50 osób.

W 2. minucie fatalna strata Alana Urygi. Środkowy pomocnik podał piłkę do jednego z graczy gości, ale ci nie potrafili wykorzystać kontry. Chwilę później przed szansą stanął lider drugiej linii Portowców Marcin Robak. Maciej Murawski zgrał głową do napastnika. Były reprezentant Polski szukał długiego słupka, ale strzał był niecelny. Wiślacy weszli w mecz nieco oszołomieni i w niczym nie przypominali zapowiadanej ofensywnej drużyny. Podopieczni Franciszka Smudy pozwalali rywalom grać piłką, a aktywny Robak znów dawał o sobie znać. Snajper Pogoni miał jednak rozregulowany celownik i ponownie nie trafił w światło bramki. Gospodarze ograniczali się do słabo bitych rzutów wolnych.

W 17. minucie przyjezdni zarobili rzut wolny. Odległość była dobra, dlatego do strzału przymierzał się Marcin Robak. Napastnik uderzył, ale jego płaska próba zatrzymała się na murze. Chwilę później żółtą kartką ukarany został ciężko pracujący na nią Richard Guzmics. Tym samym zrewanżował się Karol Danielak, który przerwał dobrze zapowiadającą się kontrę. W 21. minucie pierwszy strzał na bramkę oddali krakowianie, którzy wciąż nie kwapili się do zmasowanych ataków. Ku uciesze fanatyków Białej Gwiazdy w 24. minucie gola na 1:0 po dobrej akcji zdobył Paweł Brożek. Popularny „Broziu” wykorzystał podanie Macieja Jankowskiego i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Podopieczni Jana Kociana mogli od razu odpowiedzieć, ale… Marcin Robak. Rozochoceni miejscowi z większym impetem atakowali bramkę rywali. W 30. minucie ze stałego fragmentu piłkę w pole karne przyjezdnych zagrał Semir Stilić. Tam najwyżej wyskoczył Arkadiusz Głowacki. Strzał defensora był jednak niecelny.

Po dłuższym okresie boiskowej nudy Biała Gwiazda zagrała, jak na krakowską drużynę przystało. Świetną prostopadłą piłkę dostał Brożek. Napastnik oddał strzał w światło bramki, ale swoją czujność udowodnił strzegący jej Radosław Janukiewicz. Kiedy wydawało się, że Wisła dociągnie wynik promujący ją do końca pierwszej odsłony, wtedy fatalnym zagraniem popisał się Maciej Sadlok. Obrońca źle wyprowadził futbolówkę z własnej połowy. Piłkę przejął Robak, który szybko rozegrał do Rafała Murawskiego. Lider drugiej linii Pogoni wychodził na czystą pozycję. Zawodnika Pogoni próbował zatrzymywać Alan Uryga. Uczynił to faulując, a że całe zdarzenie miało miejsce w polu karnym, sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Robak i mocnym strzałem pokonał Michała Buchalika. W samej końcówce przed szansą stanął Stilić. Jego strzał z rzutu wolnego obronił jednak Janukiewicz. 1:1 do przerwy!

Pierwsze fragmenty drugiej połowy wyglądały jakby piłkarze obu drużyn byli zadowoleni z podziału punktów. Dużo walki w środku pola i brak umiejętności wyprowadzenia piłki z własnej połowy. W barwach Białej Gwiazdy dobrze wprowadził się Wilde Donald Guerrier, zmieniając totalnie bezproduktywnego Mariusza Stępińskiego. Haitańczyk dostał podanie na prawą stronę od Brożka i uderzył na bramkę gości. Piłka zatrzymała się na bocznej siatce. Chwilę wcześniej czytelnie uderzał Maksymilian Rogalski. Wisła pokazywała zakusy ofensywne. Najpierw bardzo dobrze uderzał Maciej Sadlok. Później próbował jeszcze Guerrier, ale nad bramką. W odpowiedzi Portowcy i Rafał Murawski obok bramki.

Wisła była lepsza, ale zawodnicy Smudy nie byli w stanie przeprowadzić groźnej sytuacją pod bramką Janukiewicza. Szczecinianie schowani za podwójną gardą czychali jedynie na kontrę. Ta się nadarzyła w 65. minucie. Piłkę na wolne pole dostał Vladimirs Kamess ale pogubił się. Wisła znów poszła z szybką akcją. Futbolówkę w pole karne dostał Brożek i szybko ją wycofał na siódmy metr do Emmanuela Sarkiego. Czarnoskóry skrzydłowy trafił jednak w jednego z obrońców Pogoni. Chwilę później Biała Gwiazda znów przycisnęła. Tym razem szansę miał Guerrier. Haitańczyk był jednak na spalonym. Wydawało się, że skrzydłowy mógł zostawić piłkę Brożkowi, który był lepiej ustawiony i nie stał na ofsajdzie.

W 78. minucie meczu znów przed kapitalną szansą stanął Sarki. Nigeryjczyk z Haitańskim paszportem w zamieszaniu w szesnastce gości, stanął z piłką mając przed sobą tylko golkipera przyjezdnych. W dogodnej sytuacji trafił jednak prosto w niego. Niesiona dopingiem Wisła nie oddawała pola gry i wciąż naciskała na przeciwnika. W doliczonym czasie gry czerwoną kartką za faul ukarany został Guzmics i goście mieli jeszcze jedną szansę na gola. Na bramkę strzelał Adam Frączczak. Znakomitą interwencją popisał się Buchalik. Zawsze jednak czegoś brakowało i tym samym żadna z drużyn nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarzy pożegnały gwizdy kibiców. Wisła – Pogoń 1:1.

***

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 1:1 (1:1)
Paweł Brożek 24′ – Marcin Robak 43′ (k.)

Wisła: Michał Buchalik – Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok – Rafał Boguski (74′ Dariusz Dudka), Alan Uryga – Maciej Jankowski (58′ Emmanuel Sarki), Semir Stilić, Mariusz Stępiński (46′ Wilde Donald Guerrier) – Paweł Brożek

Pogoń: Radosław Janukiewicz – Adam Frączczak, Wojciech Golla, Hernani, Hubert Matynia – Mateusz Matras, Maksymilian Rogalski – Vladimirs Kamess (74′ Łukasz Zwoliński), Rafał Murawski, Karol Danielak (59′ Ricardo Nunes) – Marcin Robak

Żółte kartki: Richard Guzmics, Wilde Donald Guerrier, Emmanuel Sarki (Wisła) oraz Karol Danielak (Pogoń)

Czerwona kartka: Richard Guzmics 90′ (Wisła)

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj