fot. PAP/EPA

LE. Fiorentina postawiła się Starej Damie

Hitowo zapowiadające się włoskie starcie w Lidze Europejskiej po pierwszej odsłonie nie rozczarowało. Kibice śledzący poczynania potentatów Serie A mogli być po ostatnim gwizdku zadowoleni. Chyba, że są fanami mistrzów Włoch. Juventus zagrał dobre spotkanie ale mimo wszystko zawiódł nie wywiązując się z roli faworyta. 

Po pierwszym pojedynku to Fiorentina jest bliżej awansu biorąc pod uwagę fakt, że jej piłkarzom udało się wywalczyć cenny remis na tak ciężkim terenie jakim dla rywali jest Stadion Olimpijski w Turynie. Remis w tym meczu jest niespodzianką, bo z przebiegu całego pojedynku to gospodarze mieli więcej podbramkowych okazji. Sam Vidal mógł już po pierwszej połowie skompletować hat-tricka. Jak to mówią niewykorzystane sytuację się mszczą.

W barwach gości zabrakło Rafała Wolskiego, który nie został zgłoszony do tych rozgrywek. Gospodarze – lider Serie A – objęli prowadzenie już w trzeciej minucie po trafieniu Chilijczyka Arturo Vidala. Długo zanosiło się, że taki wynik – identyczny jak w spotkaniu ligowym w niedzielę – utrzyma się do końca, ale w 79. minucie wyrównał rezerwowy „Violi” Niemiec Mario Gomez. Dla Juventusu rozgrywki LE w tym sezonie mają szczególne znaczenie, gdyż ich finał 14 maja rozegrany zostanie w Turynie.

Juventus Turyn – ACF Fiorentina 1:1 (1:0)

Vidal 3′ – Gomez 79′

Juventus: Buffon – Caceres, Chiellini, Ogbonna – Isla (82′ Padoin), Vidal, Pirlo, Marchisio, Asamoah – Osvaldo (75′ Pogba), Giovinco (63′ Llorente).

Fiorentina: Neto – Roncaglia, Rodriguez, Savić, Tomović – Aquilani (77′ Vargas), Pizarro, Valero – Fernandez (50′ Ambrosini) – Ilicić, Matri (67′ Gomez).

 

PAP/Sport/RIRM

drukuj