Kolejny rekord Polski na pożegnanie panczenistów z Salt Lake City

Szóstym miejscem w rywalizacji na 500 metrów i nowym rekordem Polski Piotra Michalskiego pożegnali się z zawodami Pucharu Świata w Salt Lake City polscy panczeniści. Wydarzeniem weekendu jest oczywiście sobotnie zwycięstwo na 500 metrów oraz dwa rekordy kraju na 500 i 1000 metrów Andżeliki Wójcik.

W niedzielę w grupie A mogliśmy zobaczyć tylko Michalskego i Marka Kanię na 500 metrów oraz Natalię Czerwonkę na 1500 metrów. Michalski i Kania pobili swoje rekordy życiowe – ten pierwszy zajął szóstą lokatę, a drugi był czternasty. Z kolei Czerwonka na dystansie trzykrotnie dłuższym uplasowała się na siedemnastej pozycji. Do finału biegu ze startu masowego dostała się Karolina Bosiek, która finiszowała na czternastej pozycji.

fot. Rafał Oleksiewicz

Wydarzeniem weekendu dla polskiej ekipy jest to, co wydarzyło się w sobotę, gdy na najwyższym stopniu podium w sprincie stanęła Andżelika Wójcik. Co ciekawe, gdy zaczynał się cykl Pucharu Świata Wójcik musiała startować w grupie B. W Tomaszowie Mazowieckim była najlepsza w pierwszym biegu i awansowała do elity. A teraz była najlepsza w tej ekipie!

Moje ambicje były wyższe, niż start w grupie B, bo mam inne cele do osiągnięcia. Czułam się optymalnie, ale podchodziłam do startu spokojnie. Nie nanosiłam na siebie presji. Skupiałam się na jak najlepszym przejeździe. Myślę, że w Calgary, jeśli oczywiście Puchar Świata się odbędzie, jest szansa jeszcze wyśrubować rekord Polski. Ja w najbliższym czasie skupię się na odpowiednim przygotowaniu do igrzysk – mówi Wójcik, która z Salt Lake City wyjeżdża nie tylko z rekordem kraju na 500 metrów, ale również na 1000 metrów.

fot. Rafał Oleksiewicz

Złoto Wójcik jest szóstym medalem biało-czerwonych w tym sezonie Pucharze Świata. Polacy zdobywali medale na wszystkich zawodach – w Tomaszowie Mazowieckim trzeci w biegu ze startu masowego był Zbigniew Bródka, a w Stavanger brązowe medale wywalczyli Kaja Ziomek i Marek Kania na 500 metrów oraz drużyna sprinterów, a złoto – drużyna sprinterek. Teraz złoty medal na 500 metrów dołożyła Andżelika Wójcik.

Jestem dumny z niej, ale i z całego zespołu. Cieszę, że mamy teraz pierwszy szczyt formy, dzięki czemu jesteśmy w gronie najlepszych drużyn na świecie. Żałuję tylko, że nie mogę z nimi dzielić tej radości – mówi Tuomas Nieminen, trener sprinterów, który z powodów zdrowotnych nie mógł towarzyszyć zawodnikom w Salt Lake City.

fot. Rafał Oleksiewicz

Jesteśmy bardzo zadowoleni z dorobku naszych zawodników, bo w tym sezonie po kilku latach najpierw w Tomaszowie Mazowieckim wróciliśmy na podium Pucharu Świata, a w kolejnych zawodach zdobywaliśmy jeszcze lepsze lokaty. Nasi zawodnicy pokazują, że mogą się liczyć w światowej czołówce – mówi Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

fot. Rafał Oleksiewicz

W najbliższy weekend odbędzie się ostatnia tegoroczna odsłona Pucharu Świata. Tym razem zawodnicy będą rywalizować w kanadyjskim Calgary.

Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego

drukuj