fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Ekstraklasa. Krakowska Wisła w końcu przełamuje niemoc

Siedem kolejek – tyle trwała seria porażek Wisły Kraków w LOTTO Ekstraklasie. Biała Gwiazda zakończyła fatalną passę w meczu 9. kolejki ligowej z Piastem Gliwice. Podopieczni Dariusza Wdowczyka byli zespołem zdecydowanie lepszym, ale swoją przewagę udokumentowali zaledwie jednym golem, strzelonym w doliczonym czasie gry przez Patryka Małeckiego.


Obie drużyny przed tym spotkaniem bardzo chciały wywalczyć komplet punktów. Nie ma się jednak czemu dziwić – Wisła jedyny raz w tym sezonie wygrała mecz w pierwszej kolejce, zaś Piast – w drugiej.

Wisła Kraków Piast Gliwice2Od samego początku sporą przewagę osiągnęli gospodarze. Bramkarz gliwickiej ekipy już w pierwszej połowie miał pełne ręce roboty. W 7. minucie golkiper wicemistrzów Polski skutecznym wyjściem uprzedził biegnącego do piłki Pawła Brożka. W 19. minucie napastnik Wisły wbiegł w pole karne i oddał strzał, ale trafił tylko w boczną siatkę. Kilka chwil później po centrze Adama Mójty w polu karne gości główkował Richard Guzmics. Jakub Szmatuła sparował futbolówkę do boku. Swoich sił z dystansu spróbował również Arkadiusz Głowacki, ale bramkarz Piasta nie dał się zaskoczyć.

W 40. minucie sprzed pola karnego mocno uderzał Boban Jović, jednak kolejną dobrą interwencją popisał się Szmatuła. Tuż przed przerwą z daleka strzelał Adam Mójta, zaś golkiper gliwiczan następny raz skutecznie odbił piłkę. To dzięki Jakubowi Szamtule podopieczni Radoslava Latala utrzymywali czyste konto po stronie strat.

Wisła Kraków Piast Gliwice3Już po zmianie stron w sukurs wicemistrzom Polski przyszła poprzeczka po uderzeniu Mateusza Zachary. W 64. minucie w końcu przebudzili się gracze Piasta. Z dystansu mocno kopnął Marcin Pietrowski, ale Michał Miśkiewicz sparował futbolówkę na rzut rożny. W 74. minucie znakomitym refleksem zaimponował Szmatuła, który nie dał się zaskoczyć Rafałowi Boguskiemu z 5 metrów. Kilkadziesiąt sekund później z okolic szesnastego metra mocno uderzył Zdenek Ondrasek, ale bramkarz gości nadal bronił jak natchniony.

Wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem. W doliczonym czasie gry Jakub Szmatuła w końcu skapitulował. Sprzed pola karnego strzelał Patryk Małecki, a piłka po odbiciu się od obrońcy zespołu z Gliwic zupełnie zaskoczyła bramkarza przyjezdnych. Wisła wygrała skromnie, ale całkowicie zasłużenie.

Mimo wygranej Biała Gwiazda nadal okupuje ostatnią pozycję w tabeli. Podopieczni Dariusza Wdowczyka mają 3 oczka straty do ostatniego bezpiecznego miejsca w stawce. Piast wyprzedza tylko Wisłę, mając w dorobku 7 punktów – o jeden więcej niż krakowska drużyna.

***

Wisła Kraków – Piast Gliwice 1:0 (0:0)
Patryk Małecki 90+2′

Wisła: Michał Miśkiewicz – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Adam Mójta – Rafał Boguski (74′ Rafał Pietrzak), Krzysztof Mączyński (74′ Petar Brlek), Denis Popović, Patryk Małecki – Mateusz Zachara (66′ Zdenek Ondrasek), Paweł Brożek

Piast: Jakub Szmatuła – Aleksandar Sedlar, Uros Korun, Hebert, Patrik Mraz – Martin Bukata, Marcin Pietrowski – Bartosz Szeliga (55′ Gerard Badia), Radosław Murawski, Michał Masłowski (76′ Paweł Moskwik) – Maciej Jankowski (87′ Edvinas Girdvainis)

Żółte kartki: Krzysztof Mączyński, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics (Wisła) oraz Hebert, Michał Masłowski (Piast)

Sport.RIRM

drukuj