fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ekstraklasa. Klasyk nie rozczarował, Lech powoli odzyskuje blask

Starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań, mimo że aktualni mistrzowie Polski okupują ostatnie miejsce w tabeli, był tradycyjnie zapowiadany jako hit kolejki (tym razem 13) w Ekstraklasie. Piłkarze nie zawiedli oczekiwań kibiców, stwarzając świetne widowisko po którym ostatecznie 1:0 wygrał Kolejorz. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Kasper Hamalainen, po asyście Macieja Gajosa.


Legia Lech 2Lech Poznań do Warszawy przyjechał uskrzydlony wyjazdowym zwycięstwem nad Fiorentiną (2:1) w Lidze Europejskiej. Na stadionie przy Łazienkowskiej było to widać od pierwszych minut spotkania. Podopieczni Jana Urbana wyszli na boisko głodni gry i szybko narzucili gospodarzom wyskoki pressing. Taka postawa zaowocowała bramką dla Kolejorza już w 8. minucie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że przy tym golu duży udział mieli dwaj Legioniści. Tomasz Jodłowiec zgubił piłkę w okolicach środka pola, a Jakub Rzeźniczak nie przeciął (chociaż miał ku temu okazję) podania Macieja Gajosa do Kaspera Hamalainena. Dzięki temu pomocnik z Finlandii znalazł się sam na sam z Dusanem Kuciakiem i bez problemu pokonał golkipera miejscowych.

Podopiecznych Stanisława Czerczesowa taki przebieg początku spotkania mocno podrażnił i szybko chcieli oni odrobić straty, ale nie pozwalał im na to Jasmin Burić. W 13. minucie bramkarz Lecha obronił silny strzał z dystansu Nemanji Nikolicia. Węgierski napastnik strzelał, kiedy miał przed sobą tylko kawałek wolnego miejsca, lecz brakowało mu dokładności.

Spotkanie było bardzo zacięte, piłkarze obu ekip nie odstawiali nogi i nie unikali fizycznych starć. Arbiter Bartosz Frankowski nie musiał jednak pokazywać kartek, ale słownie upominał piłkarzy, szczególnie dostało się Gergo Lovrencsicsowi, który momentami przesadzał ze wślizgami.

Po stronie Wojskowych swoje sytuację mieli Ivan Trickovski, jednak piłka po jego uderzeniu została zablokowana przez… Michała Pazdana. Próbował też Michał Kucharczyk, ale on z kolei dał złapać się na pułapkę ofsajdową. Tempo meczu spadło dopiero pod sam koniec pierwszej części gry, głównie przyhamowali podopieczni trenera Urbana chcąc dowieźć korzystny rezultat do przerwy.

Legia Lech 4Legia Lech 3

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gracze Legii. Najpierw w dobrej sytuacji byłby Nikolić, gdyby nie spalony, następnie sprytnie z dystansu uderzał Tomasz Jodłowiec, jednak Burić jest ostatnio w rewelacyjnej formie. Lech chciał odpowiedzieć tak samo jak przed rokiem, czyli bramką z dystansu w stylu Karola Linetty’ego. Młody pomocnik tym razem nie strzelał, a podawał do Hamalainena, ale ten nie wykorzystał dobrej okazji.

Legia Lech 5W 63. minucie w doskonałej sytuacji Ondrej Duda uderzył tuż przy spojeniu słupka z poprzeczką, ale nawet gdyby wówczas trafił to i tak bramka ze względu na spalonego nie zostałaby uznana. W tej części spotkania w środku pola akcję Legionistów niemalże w zarodku przerywał Abdul Aziz Tetteh. Podopieczni Czerczesowa nie poddawali się i z uporem maniaka dążyli do wyrównania. Odgwizdania karnego w 71. minucie domagał się aktywny Nikolić. Sędzia nie podzielił jego opinii. Na pięć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry świetną interwencją zagrożenie pod swoją bramką zażegnał Marcin Kamiński. Pod koniec spotkania przyjezdni umiejętnie opóźniali grę, ale też świetnie się bronili i wynik nie uległ już zmianie. Lech Poznań pokonał przy Łazienkowskiej warszawską Legię 1:0.

Dzięki wygranej mistrzowie Polski opuścili ostatnią pozycję w tabeli na rzecz Górnika Zabrze. Piłkarze Jana Urbana z dorobkiem dziewięciu punktów zajmują obecnie 15. miejsce, zawodnicy Stanisława Czerczesowa natomiast ponieśli już trzecią porażkę w bieżącym sezonie, co sprawiło, że spadli na 4. lokatę kosztem Cracovii.

***

Legia Warszawa Lech Poznań 0:1 (0:1)
Kasper Hamalainen 8′

Legia: Dusan Kuciak – Bartosz Bereszyński (74′ Aleksandar Prijović), Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Tomasz Brzyski – Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec (79′ Dominik Furman) – Ivan Trickovski (60′ Guilherme), Ondrej Duda, Michał Kucharczyk – Nemanja Nikolić

Lech: Jasmin Burić – Kebba Ceesay, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar, Barry Douglas – Abdul Aziz Tetteh, Karol Linetty – Gergo Lovrencsics (65′ Dariusz Formella), Maciej Gajos (75′ Darko Jevtić), Szymon Pawłowski (79′ Marcin Kamiński) – Kasper Hamalainen

Żółte kartki: Michał Kucharczyk (Legia) oraz Kebba Ceesay, Tamas Kadar, Barry Douglas, Darko Jevtić (Lech)

Sport.RIRM

drukuj