fot. Paweł Skraba

97. PZLA Mistrzostwa Polski zakończone. Sukcesy kandydatów do medali w Tokio!

Pojedynek Pawła Fajdka z Wojciechem Nowickim w rzucie młotem mężczyzn, kapitalny poziom biegu na 400 metrów kobiet i zwycięstwo Natalii Kaczmarek z Justyną Święty-Ersetic oraz wygrana Malwiny Kopron z Anitą Włodarczyk w rzucie młotem pań to najważniejsze wydarzenia zakończonych w sobotę 97. PZLA Mistrzostw Polski w lekkiej atletyce w Poznaniu. Kolejne spotkanie z najlepszymi polskimi lekkoatletami już w środę podczas Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy.

Do ostatniej kolejki konkursu młociarzy liderem był Nowicki, który w drugiej serii uzyskał odległość 80,86 m. W ostatnim rzucie pokonał go jednak Paweł Fajdek, który posłał młot na odległość 82,82 m.

fot. Paweł Skraba

Konkurs był długi i męczący, a ja jestem zadowolony z ostatniego rzutu, choć na pewno nie był idealny. Młot jednak ostatnio lata daleko, więc jest powód do radości – mówił Paweł Fajdek.

Zadowolony był również Nowicki. Zawodnik InPost Team dwa razy w konkursie przekroczył granicę osiemdziesięciu metrów.

fot. Paweł Skraba

Co miałem zrobić to zrobiłem i z tego się cieszę, bo to przecież mój kolejny równy start na wysokim poziomie. Trochę żałuję, że nie mogłem dodać więcej do tych niespełna osiemdziesięciu jeden metrów, ale widać, że razem z Pawłem trzymamy mistrzowski poziom – mówił Wojciech Nowicki.

Jak dobrze rozgryziemy ten konkurs w Tokio to możemy razem z Wojtkiem zająć dwa pierwsze miejsca – dodał Fajdek.

Kapitalny był za to finał biegu na 400 metrów kobiet, zakończony nowym rekordem życiowym i złotym medalem Natalii Kaczmarek, która pokonała Justynę Święty-Ersetic. Poziom biegu był bardzo wysoki, co doskonale rokuje przed startem polskiej sztafety 4×400 metrów w Tokio. Aż siedem finalistek uzyskało czas poniżej 53 sekund.

fot. Paweł Skraba

Oczywiście złoto bardzo mnie cieszy, ale jeszcze bardziej czas, bo wreszcie złamałam barierę 51 sekund, co dla mnie jest ogromnym sukcesem. Z tym czasem z uśmiechem na ustach przyjęłabym również inny medal – mówiła Natalia Kaczmarek.

Nie traktuję tego, jako porażkę, bo najbardziej cieszę się, iż po problemach ze zdrowiem mogłam tu w ogóle wystartować. Porażka z Natalią to nie jest przegrana, bo ona jest rewelacją sezonu – dodała Justyna Święty-Ersetic.

Bez niespodzianek obyło się też w rzucie oszczepem, bo najlepsi byli rekordziści kraju Maria Andrejczyk i Marcin Krukowski.

Dla was dziennikarzy stałem się pretendentem do medalu w Tokio od rzutu powyżej 89 metrów. Lata treningów oddają, a poza tym już od pół roku na treningach widzę, w jakiej jestem dyspozycji – mówił Marcin Krukowski. Co ciekawe, oszczepnik InPost Team wyszedł na rzutnię tylko w pierwszej kolejce i uzyskał 83,86 m.

fot. Paweł Skraba

Tak planowałem, by rzucić raz i wygrać – dodał.

W sobotę, która była ostatnim dniem mistrzostw, złoty medal mistrzostw Polski w rzucie młotem wywalczyła Malwina Kopron, która drugie złoto w karierze zapewniła sobie rzutem na odległość 75,42 m, co jest jej najlepszym wynikiem w sezonie. W ostatniej kolejce srebro zapewniła sobie Anita Włodarczyk, która wyprzedziła Joannę Fiodorow.

Mam niedosyt, jestem gotowa na rekord życiowy i liczyłam na to, że tutaj go pobiję. Bardzo mało mi brakuje, mam nadzieję, że już za miesiąc w Tokio ten wynik wystrzeli – mówiła Malwina Kopron.

fot. Paweł Skraba

Kolejne swoje złote medale zdobyli też faworyci do triumfów – Marcin Lewandowski w biegu na 1500 metrów, czy Piotr Małachowski w rzucie dyskiem, dla którego był to już trzynasty złoty medal mistrzostw Polski seniorów w karierze.

 – I ostatni, bo to przecież moje ostatnie mistrzostwa Polski. Przyzwoity wynik, złoty medal, więc nie mam na co narzekać – mówił Piotr Małachowski. Kolejne złota zdobyli też Piotr Lisek w skoku o tyczce oraz Kamila Lićwinko i Norbert Kobielski w skoku wzwyż.

Niespodzianek nie było też w rzucie dyskiem pań, gdzie wygrała Daria Zabawska i konkursach pchnięcia kulą, zakończonych zwycięstwami Pauliny Guby i Michała Haratyka. Z kolei dwa złote medale – na 100 metrów i 100 metrów przez płotki – wywalczyła Pia Skrzyszowska. Szósty raz mistrzostwo Polski na 110 metrów przez płotki wywalczył Damian Czykier. Niespodziankę sprawił za to skoczek w dal Andrzej Kuch, który wszedł do „klubu ośmiometrowców”, wygrywając złoto wynikiem 8,05 m.

fot. Paweł Skraba

W sobotę ciekawie było też w biegach na 800 metrów. W rywalizacji pań najlepsza była Angelika Sarna, a u panów bezapelacyjnie wygrał Patryk Dobek, odkrycie tego sezonu. Dobek, który jeszcze niedawno był płotkarzem, od sezonu halowego zaczął biegać na 800 metrów i wygrał nie tylko mistrzostwo Polski, ale także zimą halowe mistrzostwo Europy. W tej formie Dobek jest mocnym kandydatem do medalu w Tokio.

Najbliższa okazja do spotkania czołówki polskich lekkoatletów już w środę w Bydgoszczy, gdzie o godz. 17.00 rozpocznie się 3. Memoriał Ireny Szewińskiej.

3. Memoriał Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy/Sport.RIRM

drukuj