Świeckie państwo”, „Kościół z daleka od szkół”, „rozdział Kościoła od państwa” – to hasła, które chociaż słyszymy coraz częściej w ostatnich miesiącach, to nie zostały bynajmniej wymyślone przez współcześnie działające w Polsce ugrupowania polityczne, które wypisały na swoich sztandarach hasło antykatolicyzmu (nie mylić z antyklerykalizmem). Hasła, które dzisiaj są „sprzedawane” jako wyraz tego, że się jest „fajnym, uśmiechniętym, lubiącym ludzi, młodym Europejczykiem”, w rzeczywistości są kopią tego, co opracowywano kilkadziesiąt lat temu w Wydziale ds. Wyznań KC PZPR oraz IV Departamencie MSW (odpowiedzialnym za walkę z Kościołem katolickim). I bynajmniej nie zasiadali tam „fajni i uśmiechnięci Europejczycy”.