W. Witos w 1939 roku: Polityka to przede wszystkim służba. Ważne i ciężkie zadanie. O. T. Rydzyk CSsR: W tej sytuacji naszej ojczyzny nie wiem, czy wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę

„Wolna ojczyzna i państwo niepodległe są największym i najcenniejszym skarbem każdego człowieka, dla którego wszystko należy poświęcić. Ale ojczyzna nie może być tylko nazwą, lecz rzeczywistą matką dla wszystkich o równych prawach i obowiązkach. Ojczyzna może wolna być naprawdę w ten czas, kiedy wolny jest każdy obywatel (…) a polityka to przede wszystkim służba. Ważne i ciężkie zadanie wymagające rzetelnej pracy, zdolności, przygotowania, odwagi i najlepszej woli” – pisał Wincenty Witos w niemieckim więzieniu w 1939 roku. Do tych słów odniósł się w niedzielę o. Tadeusz Rydzyk CSsR. „Jakżeż one dzisiaj pasują, jak są bardzo aktualne. W tej sytuacji naszej ojczyzny nie wiem, czy wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę. Potwornej zapaści i to idzie dalej. Tu jest pytanie, czy Polska będzie istnieć?” – powiedział dyrektor Radia Maryja.

Prof. P. Skrzydlewski: Naszych polityków nie psuje tylko sama możność sprawowania władzy, ale okazja do korupcji. Psuje ich obecna dziś wszechobecna forma demokracji i partyjniactwa, które nakazują w pierwszej kolejności liczyć się ze słupkami poparcia

Naszych polityków nie psuje tylko sama możność sprawowania władzy, ale okazja do korupcji. Psuje ich obecna dziś wszechobecna forma demokracji i partyjniactwa, które nakazują w pierwszej kolejności liczyć się ze słupkami poparcia, a nie z prawdą i dobrem. Słupki poparcia przekładające się ostatecznie na liczbę posłów i stanowisk formują polityków w stronę własnego interesu oraz polityki hipokryzji, zgniłych kompromisów, które sprawiają pozory prawomyślności i praworządności. Dodatkowo trzeba zauważyć, że nasz polski świat polityki, partii i partycypacji prawa jest istotnie okaleczony i zinstrumentalizowany przez państwa ościenne, zewnętrzne siły, które w naszej politycznej słabości, uległości i głupocie widzą realną szansę realizacji interesów własnych – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Ks. K. Oparcik o bł. ks. Jerzym Popiełuszce: Nie chciał się zamykać w kościele, na plebanii. W jednym z dzienników napisał, iż nie chciałby się zamknąć na plebani, tylko być wśród ludzi i dla ludzi

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko nie chciał się zamykać w kościele, na plebani. W jednym z dzienników napisał, iż nie chciałby się zamknąć na plebani, tylko być wśród ludzi i dla ludzi. Jego postawa, jeżeli chodzi o wierność Bogu i prawdzie, była jednoznaczna. Jednocześnie był normalnym człowiekiem i gadżeciarzem, co widać, patrząc na jego mieszkanie. W tamtych czasach posiadanie kolorowego telewizora to był wyczyn. Lubił podróżowanie i poznawanie nowych miejsc. Można powiedzieć, iż w szarzyźnie komunizmu, w której posługiwał, był kolorowym ptakiem. Z jednej strony bardzo cichy, skromny, pokorny, a z drugiej strony bardzo otwarty na drugiego człowieka. Drzwi na plebani tak naprawdę nigdy się nie zamykały, bo ktoś ciągle tam przychodził z prośbą o radę i pomoc – wskazał ks. Karol Oparcik, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Warszawie, kustosz sanktuarium błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki w Warszawie, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.