Wypowiedź poseł Urszuli Krupy podczas spotkania patriotycznego w Kaliszu


Pobierz Pobierz

Szanowni Państwo! Witam wszystkich, nie tylko przedstawicieli Rodziny Radia Maryja zgromadzonych na tej Sali, ale także wszystkich widzów telewizji Trwam, zarówno w Polsce jak i rozsianych po całym świecie. Wszystkich pozdrawiamy, dziękując telewizji Trwam za możliwość komunikowania się z rodakami , którzy sercem są związani z naszą Ojczyzną

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica

Spotykamy się z okazji wielkiego dla nas święta 90 rocznicy odzyskania Niepodległości. Człowiek odpowiedzialny nie tylko celebruje rocznicę, ale powinien dążyć do zachowania niepodległości z takim trudem zdobytej przez pokolenia Polaków. Chcemy dzisiaj zapytać czy idziemy dobrą drogą czy jest ona dobra dla Polski i Europy. Zwłaszcza będąc w Brukseli i Strasburgu, my posłowie do PE, prawie codziennie jesteśmy świadkami nowoczesnych rozbiorów naszej Ojczyzny poprzez decyzje rządzących, którzy zamiast służyć Ojczyźnie i rodakom, zdradzają Polskę i nasz naród, który dodatkowo jest okłamywany i manipulowany przez polskojęzyczne media. To spotkanie jest także okazją do podziękowania za trud zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum. Te biało- czerwone segregatory przypominają nam polską flagę, w jej barwach zawarte są nie tylko nadzieje i czyste serca, ale i miłość i krew poległych za naszą wolność o godne istnienie wśród narodów Europy. Wszystkim serdecznie dziękujemy za obronę demokracji i opowiadanie się za suwerennością naszej Ojczyzny!

Słyszeli Państwo niedawno w Telewizji Trwam i RM opinie innych posłów z grupy IND/DEM, które potwierdzają tylko nasze obawy związane z ratyfikacją traktatu Lizbońskiego. Program polityczny Frakcji Indem, którą reprezentujemy z Panem Posłem Witoldem Tomczakiem zakłada sprzeciw wobec Konstytucji Europejskiej nazywanej obecnie traktatem Lizbońskim oraz przeciwstawienie się „centralizacji i biurokratyzacji Europy”. Inne wspólne cele to „Demokracja, wolność i współpraca suwerennych państw „Szacunek dla tradycji i wartości kulturowych oraz Szacunek dla różnic narodowych i odmiennych interesów. Jesteśmy zwolennikami Europy Ojczyzn jakiej pragnął Jan Paweł II, pragniemy współistnienia wszystkich narodów i państw na zasadach opartych na prawdzie i kulturze chrześcijańskiej.

Poprzednio w Łodzi gdzie powstała idea i zawiązany został Komitet referendalny, a potem w Kaliszu, gdy rozpoczynaliśmy akcję zbierania podpisów, podjedliśmy się próby obrony naszej suwerenności nawet wbrew nadziei i decyzji Sejmu RP, który w ogromnej większości zadecydował o ratyfikowaniu traktatu Lizbońskiego przez Polski Parlament, a nie w drodze ogólnonarodowego referendum. Tutaj należą się podziękowania 4 polskim parlamentarzystom Paniom Posłankom Sobeckiej, Masłowskiej i Grabickiej oraz panu posłowi Kowalskiemu za głosowanie przeciw ratyfikacji Traktatu przez Parlament. W całym polskim Sejmie, z wolą co najmniej kilkumilionowej części narodu, liczyło się tylko 4 posłów RP. Nawet w PE stosunek zwolenników Traktatu do jego przeciwników, których tutaj reprezentujemy z panem Posłem był bardziej optymistyczny , gdyż na 525 przeciw było 115 deputowanych i 29 wstrzymujących się budowie supermocarstwa o nazwie UE w której cześć państw ma być podporządkowanych wielkim mocarstwom. Nie udało się doprowadzić do zmiany decyzji, jednak nasza działalność doprowadziła do głębszej refleksji przynajmniej pięćdziesięciu kilku posłów, którzy głosowali przeciw ratyfikacji traktatu Lizbońskiego. Uczestnicząc w obradach Komisji Konstytucyjnej opowiem o aktualnej sytuacji dotyczącej traktatu w Parlamencie Europejskim.

Zdecydowana większość przywódców, członków Parlamentu podobnie jak Komisji do Spraw Konstytucyjnych PE, nie pogodziła się z głosem Irlandczyków, którzy w czerwcowym referendum odrzucili traktat Lizboński. Według zapisów dotychczasowych traktatów wraz z irlandzkim „Nie”- traktat upadł i nie powinien stanowić problemu, gdyby przywódcy realizowali zawarte tam zobowiązania. Jednak Przewodniczący komisji AFCO, socjalista z Niemiec Jo Leinen, wielokrotnie powtarzał już po referendum irlandzkim: „Potrzebujemy Traktatu z Lizbony jak najszybciej. Nie kiedyś w przyszłości, ale przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2009 r.” Podobne zdania i opinie, jak mantrę, powtarzają inne osobistości , nie przyjmujące do wiadomości odrzucenia traktatu przez Irlandię. Próbuje się wmawiać Irlandczykom, że byli niedoinformowani. Od czasu do czasu na Komisji Konstytucyjnej niektórzy tracą pewność siebie i czasem dochodzi do powątpiewania w możliwość ratyfikacji przed wyborami w czerwcu 2009 r. Podawany jest oczywiście powód obecnie niskich notowań irlandzkiego rządu, gdyż tylko duże poparcie ma być koniecznym warunkiem do przeprowadzenia kolejnego referendum, w którym Irlandczycy mają opowiedzieć się za traktatem co jest przewidziane na październik 2009 r. Dlatego w Parlamencie Europejskim uznano konieczność uchwalenia rezolucji, która przed grudniowym szczytem Rady miałaby zmobilizować jej uczestników, prezydencję francuską i rząd Irlandii do podjęcia działań zmierzających do ratyfikacji Traktatu w której ponawia i potwierdza poparcie dla Traktatu z Lizbony oraz konieczność jego ratyfikacji w państwach członkowskich Unii Europejskiej w odpowiednim terminie; ponadto nalega, aby uczynione zostały wszelkie możliwe wysiłki gwarantujące, że Traktat z Lizbony będzie mógł wejść w życie przed wyborami europejskimi w roku 2009; wzywa właściwe władze Szwecji i Republiki Czeskiej do zakończenia odpowiednich procedur do końca bieżącego roku; a także docenia przeprowadzoną przez rząd Irlandii szczegółową analizę przyczyn negatywnego wyniku referendum i zachęca go do przedstawienia w najbliższej przyszłości konkretnych propozycji określających warunki dla wznowienia procedury. Autorzy świadomi obaw wyrażonych przez obywateli Irlandii w kontekście referendum są przekonani, że można je rozproszyć bez zmieniania traktatu;

Irlandczycy jako jedyni mieli możliwość zagłosowania w ogólnonarodowym referendum, jednak ratyfikacji nie ma także w Czechach i Szwecji, ale też w Niemczech i Polsce, gdyż Prezydenci wciąż nie podpisali tego dokumentu. Dlatego apelujemy do Prezydenta RP o nie ratyfikowanie traktatu, który nie istnieje prawnie, mimo że jesteśmy świadkami bezustannych nacisków, a nawet swoistej przemocy słownej wywieranej przez różne osobistości jak Przewodniczący PE , Przewodzniczący Komisji Europejskiej czy Prezydent Sarkozy, który dwukrotnie przemawiając w Strsburgu upominał prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, aby dotrzymywał umowy i podpisał traktatu. Jednak Nikolas Sarkozy, Prezydent Republiki Francuskiej, umów niestety sam nie przestrzega mimo, że odwołuje się do wiarygodności męża stanu i polityka, apelując do Prezydenta Polski. Zacytuję tutaj jego slowa: „Jak powiedziałem prezydentowi Polski, Prezydent sam negocjował traktat lizboński, dał słowo, a słowo takie trzeba szanować”. Nie jest to kwestia polityki, ale moralności. Koniec cytatu Jednak sam Nikolas Sarkozy nie tylko wbrew zapisom nie chce uznać odrzucenia traktatu, ale nie zamierza nawet rezygnować z przewodniczenia UE, chociaż francuska prezydencja kończy się 31 grudnia. Według unijnej prasy prezydent Francji zamierza wpływać na losy Unii poprzez grupę krajów należących do strefy euro, do której dołączona ma być Wielka Brytania, która waluty euro oczywiście nie przyjęła. Według Prezydenta Sarkozego, Unią nie mogą kierować „przypadkowe półroczne prezydencje” Tak wyraża się aktualny przewodniczący UE o przewodnictwie Prezydenta Czech, Wacławie Klausie, który obejmuje przewodnictwo Unii Europejskiej od 1 stycznia 2009 roku.

W PE próbuje się przeprowadzić wszystkie ważniejsze dokumenty w bieżącym roku nie pozostawiając nic decydującego dla prezydencji czeskiej. Chociaż Sarkozy nie jest w stanie zmienić na razie reguł według których działa UE, ma zamiar manipulacyjnie je obejść przewodnicząc na szczeblu przywódców 16 krajów strefy euro. „czyli mamy 16 państw decydujących zamiast 27. Widzimy dlaczego nie zapisano korzeni chrześcijańskich w preambule Konstytucji i traktatu . Gdy nie ma prawdy- wszystko jest względne i widzimy to na co dzień w PE, gdzie przeróżnym manipulacjom w trakcie pracy nie ma końca, począwszy od ostatniego dokumentu Andrew Duffa aż po zmiany regulaminu PE. Dokument Andrew Duffa chce ujednolicenia procedury wyborczej, jaka miałaby obowiązywać w wyborach do Parlamentu Europejskiego od 2014. Takiej jednolitej procedury wyborczej chcą zwolennicy superpaństwa, w którym całe terytorium UE ma być jednym okręgiem wyborczym. Ponadto powtarzają się propozycje obniżenia wieku, w którym można byłoby głosować nawet od 14 lat. Młodzi ludzie 14-letni, a nawet 16 i 18-letni są odpowiednio przecież indoktrynowani od przedszkoli na temat dobrodziejstwa Unii Europejskiej i bardzo łatwowierni. Są opinie, że nawet gdy Traktat Lizboński upadnie, elity europejskie wprowadzą zmiany zawarte w traktacie poza prawem albo kuchennymi drzwiami. Mogliśmy się przekonać o wiarygodności tej tezy podczas sesji plenarnej PE dnia 9 października, kiedy przyjęto decyzję Parlamentu Europejskiego w sprawie dodania do Regulaminu nowego artykułu 202a dotyczącego wykorzystania przez Parlament symboli Unii Europejskiej, które według zapisów w traktacie Lizbońskim miały przecież nie obowiązywać, gdyż zbyt przypominały o supermocarstwie. Dlatego przewodniczący Komisji Jo Leinen powiedział, że symbole będą tym bardziej używane i konsekwentnie doprowadził do zmiany regulaminu, w którym Parlament uznaje i przyjmuje wszystkie symbole Unii: flagę- przedstawiającą krąg dwunastu złotych gwiazd na niebieskim tle; hymn- pochodzący z „Ody do radości” z IX Symfonii Ludwiga van Beethovena; dewizę brzmiącą: „Zjednoczona w różnorodności”.

Parlament obchodzi Dzień Europy 9 maja. Flaga podnoszona jest we wszystkich budynkach Parlamentu i z okazji oficjalnych wydarzeń . Prezydium ponadto rozważy dalsze przypadki używania symboli w Parlamencie.

Nie ma czasu opowiedzenia o innych planach, w których wielkie mocarstwa Niemcy, Francja, W. Brytania i Włochy chcą utworzyć jedno supermocarstwo bezbożne i niemoralne, w którym reszta zwłaszcza mniejszych i biedniejszych krajów, będzie podporządkowana i traktowana jak rynek zbytu. Na naszych oczach powstaje imperium jak sam przewodniczący Komisji Europejskiej powiedział Imperium nie imperialne organizowane dużo bardziej inteligentnie niż Sowiet Union, co jednak staje się coraz bardziej niebezpieczne. Mamy w Unii Europejskiej wiele dyrektyw i rozporządzeń zawierających wspaniale i wzniosłe hasła jednak w założeniach większość tych dokumentów to regulacje pozbawiające nas wielu dóbr .Ostatnim, z niezliczonych przykładów, jest pakiet energetyczno- klimatyczny, którego deklarowanym celem ma być zwalczanie zmian klimatycznych. Jednak w praktyce jego wprowadzenie może oznaczać wielokrotną podwyżkę cen energii, upadek polskiego przemysłu oraz uniemożliwienie Polakom korzystania z naszych bogactw naturalnych, zwłaszcza węgla, a nawet geotermii na skutek wprowadzenia technologii geologicznego składowania CO2. Jesteśmy także świadkami dążeń zmniejszenia naszej liczebności do minimum, kiedyś określonego na 15 milionów poprzez z jednej strony zmuszanie do emigracji młodych w większości wykształconych Polaków, a z drugiej, brak bezpieczeństwa zdrowotnego dla pozostałych, zwłaszcza starszych i chorych, co realizuje konsekwentnie Platforma Obywatelska. Od lat mamy bardzo niskie nakłady na służbę zdrowia , niską składkę , wysokie dopłaty do leków , sięgające 70% podczas gdy WHO określa 40 % dopłaty jako dopuszczalne .Przenoszenie wielu dziedzin poprzednio finansowanych z budżetu na ubezpieczenia i obecne przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego nastawione na zysk jest barbarzyństwem niespotykanym w świecie w czym niestety uczestniczą niektórzy lekarze. Jako lekarz trudno mi o tym nie mówić i trzeba protestować przeciwko łamaniu nie tylko Konstytucji RP, ale podstawowych praw człowieka w mojej Ojczyźnie, w której większość emerytów i rencistów, bezrobotnych lub pracujących okresowo oraz biednych , których nie będzie stać na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia nie będzie miała szans na leczenie i po prostu szybciej odejdzie.

Czy taka musi być ofiara za przebudzenie polskiego Narodu?!

Ten eksperyment realizowany z żelazną konsekwencją na starszych i chorych Polakach, ta manipulacyjnie zalegalizowana ekonomiczna eutanazja woła o Miłosierdzie Boże, zarówno dla ofiar jak i oględnie mówiąc, destruktorów pozbawionych już niestety jakichkolwiek zasad etycznych, uczuć wyższych i współczucia, które nowoczesna nauka zastępuje obecnie płytką niewiele znaczącą empatią. To co mówię nie jest przejawem pesymizmu, ale realną rzeczywistością i ostrzeżeniem.

Czy taka ma być droga dla Polski?!

Powtarzam porównanie: jednak 3,5 milionowa Irlandia, jak Biblijny Dawid, potrafiła pokonać uzbrojonego po zęby Goliata. Irlandzkie nie, wbrew opiniom, zburzyło dotychczasowy porządek, podobnie jak nie społeczeństwa Francuskiego i Holenderskiego, które za obecną ratyfikację otrzymały wiele uzgodnionych korzyści .Nawet gdyby doszło do ponownego referendum w Irlandii, otrzymają oni wszystkie wyłączenia , które uważane są za niekorzystne dla Irlandii. Natomiast Polakom trudno się zmobilizować do myślenia i działania. Inny, 5 milionowy naród Duński, odrzucił w referendum euro, którego wprowadzanie jest nie tylko elementem utraty suwerenności, ale ekonomicznie jest szkodliwe dla wielu innych krajow i oczywiście dla Polski.

Jaka ma być Polska, ale także Europa, zależy od nas, naszej wiary i współpracy z Panem Bogiem. Matka Boża nie opuszcza swoich pomocników i współpracowników, czego mamy widoczne przykłady po tym, co się dzieje w Toruniu. To świadectwo, jakie daje nam życie i działalność Ojca Dyrektora, nie tylko daje nadzieję wbrew wszelkim przeciwnościom, ale powinno mobilizować każdego. Pozwólcie ,że zacytuję jeszcze słowa Jana Pawła II, który mówił „Proszę was, wszyscy moi rodacy, synowie i córki wspólnej Ojczyzny, abyście nie pozwolili rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą Prawdę i Boże Prawo.

Proszę, abyście nie pozwolili go zniszczyć. Abyście sklejali je z powrotem jeśli popękało.” I jeszcze jeden cytat Jana Pawła Wielkiego

„Nie możemy godzić się na słabość!

Słaby jest lud, jeśli godzi się ze swoją klęską, gdy zapomina, że został posłany,

aby czuwać, aż przyjdzie jego godzina.

Godziny wciąż powracają na wielkiej tarczy historii.”

Kończąc swoje wystąpienie, chcę dzisiaj podziękować Panu Bogu za wielką łaskę, jaką jest możliwość służby Rodzinie Radia Maryja i współpracy w tym dziele. Dziękuję wam wszystkim za to, że jesteście, za waszą miłość do Pana Boga, Kościoła i Polski oraz za modlitwę bez której szczególnie w PE, nie daje się egzystować. Jednoczy nas wszystkich ta wielka Miłość i poprzez toruńskie media mobilizuje do działania dla dobra wspólnego. Nadal wierzymy, że Matka Boża nas nie opuści, gdyż jest naszą Królową, jest przecież Królową Polski. Dlatego pod jej opiekę się oddajemy ,oczywiście razem ze Świętym Józefem i wierzymy, że Pan Bóg, Który Jest z nami, wyprowadzi dobro z tego, co się obecnie dzieje się w Naszej Ojczyźnie, w Europie i na świecie.

Bóg zapłać za uwagę.

Ps….warto być Polakiem… I tak musimy sobie mówić: ponieważ nie jest łatwo, tym bardziej warto… Trzeba to wszystko, co podnosi na duchu stale wydobywać dla dobra wspólnego…

drukuj