„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Treść, forma, uzasadnienie, sposób prezentacji i wprowadzania w życie niemal każdej z decyzji obecnej władzy nie znajdują sobie równych w czasie i przestrzeni. Ten fenomen wymaga wręcz powołania instytutu naukowego, który byłby dzień po dniu archiwizował i analizował wypowiedzi, czyny i zaniedbania wodza oraz pretorianów tuskizmu, odnosił je do norm krajowych i międzynarodowych, dokonywał bezstronnej oceny skutków, porównując stan przed i po na tle innych państw. Dorobek tych badań mógłby posłużyć do rozwoju polskiej kultury z intensywnością nie mniejszą niż za zaborów, kiedy to niedola Polski i Polaków była inspiracją niedoścignionej do dziś twórczości talentów prawdziwych a nie wymyślonych na doraźny użytek. Wtedy też powstawały horrendalne kicze na zamówienie obcych, traktowane do dziś z odrazą ku przestrodze luminarzy sfajdanej narracji prawdy.

Piłkarskie mistrzostwa Europy stwarzają rządzącym nową okazję otworzenia kolejnego rozdziału księgi narodowej smuty XXI wieku pod tytułem „Ściema w służbie UEFA”. Do wiadomości publicznej przesącza się zatrważająca wiedza o kolonialnych warunkach, na których polskie władze przyjęły na siebie eksterytorialne w wielu aspektach, a przy tym dla samego przedsiębiorcy nadzwyczaj dochodowe przedsięwzięcie Unii Europejskich Związków Piłkarskich (ang. Union of European Football Associations – UEFA) zrzeszającej obecnie 53 federacje narodowe, w tym Polski Związek Piłki Nożnej – PZPN. W 2007 r. UEFA zdecydowała przeprowadzić Polsce i na Ukrainie finałowy turniej mistrzostw Europy w piłce nożnej, a potem zleciła PZPN-owi powołanie Euro 2012 Polska Spółki z o. o., czyli z ograniczoną odpowiedzialnością.

Należy przez to rozumieć, że zgodnie z podstawową zasadą kapitalizmu niebotyczne dochody tego podmiotu gospodarczego muszą wynikać z ogromu ryzyka przedsięwzięcia i ewentualnych kosztów pokrycia roszczeń osób i instytucji poszkodowanych w wyniku działalności Euro 2012 Polska Spółki z o. o.

Spośród świadczeń, jakie należą się poszkodowanemu za wyrządzenie szkody od osoby, która tę szkodę wyrządziła lub ponosi za nią odpowiedzialność do najwyższych należą te, które dotyczą utraty zdrowia i życia. Posiadaczom paszportów państw, których narody wywalczyły już sobie prawo i sprawiedliwość wypłacane są wielomilionowe odszkodowania za samo narażenie na ryzyko i związany z tym stress oraz jego bezpośrednie i odległe następstwa.

Trudno sobie wyobrazić, aby napływ prognozowanych dwóch milionów kibiców na imprezę trwające trzy tygodnie nie pociągnął za sobą żadnych zdarzeń kończących się śmiercią, chorobą lub trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Kto i czyjej kieszeni zapłaci za błędy organizatorów? Na tzw. Zachodzie w niemal każdym przypadku zaniedbań rządu w zakresie ochrony zdrowia i życia rychło dochodzi do dymisji ministra odpowiedzialnego za ludzką krzywdę, skrzętnie rozliczanego za to co zrobił i czego nie zrobił w ramach swoich konstytucyjnych obowiązków. To co dzieje się w Polsce przekracza wszelkie wyobrażenia zwykłych ludzi z Zachodu, a tym samym zderzenie się tej części kibiców z realiami naszego tutaj życia, pociągnie za sobą uzasadnione żądania wypłaty świadczeń poszkodowanym i ich rodzinom.

Jak dotychczas – według zasłyszanych oszacowań – każdy Polak od niemowlęcia po sędziwego starca średnio wyłożył 12 000 złotych na imprezę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Polska Euro 2012. Za te pieniądze i za nieopłaconą dotychczas pracę polskich firm i ich pracowników wybudowano kilka najdroższych w świecie stadionów, które podobno mają się zwrócić, choć stadion dziesięciolecia, aby się zwrócić, musiał się w Jarmark EUROPA obrócić, a i tak się nie zwrócił, zbudowano kilkaset kilometrów odcinków dróg, które się nie stykają i spróbowano uratować rozkawałkowanego trupa PKP, niestety – w opinii kolejarzy – bez powodzenia. Resztę pieniędzy rozkradziono, pod dowolnym pretekstem rozdając je jak ciepłe bułeczki dobrym kumplom, często z zagranicy. Czy za poklepanie po plecach, czy za odpaloną dolę, czy też za posadę? Tego JESZCZE nie wiemy.

Oprócz pieniędzy Polacy dołożyli do Euro 2012 nieodwracalnie stracone lata życia w zdrowiu, czy też życia w ogóle. Co z podatków ukradziono pod pretekstem potrzeb zorganizowania imprezy, to mogło być wydane na prewencję, profilaktykę i terapię dziesiątkujących nas chorób. Ostatnio dopuszczone do opinii publicznej głosy wybitnych onkologów ponownie przypominają, że każdy dzień opóźnienia diagnostyki i właściwej terapii raka, to zapowiedź wyroku śmierci wydanego w imieniu Rzeczypospolitej na chorych. Z rozpędzania zespołów chirurgicznych obronną ręką wyszła tylko kardiochirurgia, co jest kolejnym dowodem na rozpanoszoną w naszym kraju prywatę przypisaną do każdej partii sprawującej władzę. Reszta szpitalnictwa, o ile istnieje, ledwie zipie i nie ma za co leczyć.

A tu ministra od sportu w atmosferze międzynarodowego skandalu, niby to sama z siebie, prowokuje do agresji kibiców drużyny Federacji Rosyjskiej, która na dwa tygodnie przed rozgrywkami ma znaleźć sobie nowy hotel, bo z okien Bristolu będzie można zobaczyć procesję w miesięcznicę Smoleńska.

Procesja przejdzie ulicami Warszawy, ale wielu, może większość kibiców rosyjskich, ugości Wrocław. Kto pomoże poszkodowanym w wyniku walk ulicznych wywołanych przez rząd Tuska? Tu pojawia się różnica zdań dyrektorów szpitali wyznaczonych do zabezpieczenia największej dotychczas imprezy w Polsce i ratowania zdrowia kibiców o zgoła odmiennych zachowaniach niż uczestnicy mszy świętych podczas pielgrzymek papieży. Jeden dyrektor składa premierowi wiekopomny meldunek, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, drugi zaś narzeka, że szpital, ku zadowoleniu Narodowego Funduszu Zdrowia, nie dostał ani grosza na dodatkowe zadania. Skoro nie NFZ, nie budżet państwa, to pewnie Euro 2012 Polska Spółka z o. o. wyrówna szpitalom straty i pokryje liczne zapewne roszczenia ofiar swojej imprezy. Gdy i do tego nie dojdzie, za igrzyska zapłacą zdrowiem i życiem pacjenci okradzeni ze szpitali.

W imię pamięci kilkunastu tysięcy sowieckich żołnierzy, którzy zginęli w oblężeniu Festung Breslau, trzeba apelować do gości z Rosji o niedemolowanie w odpowiedzi na prowokację mistry sportu zdobytego przez ich dziadków i pradziadków miasta pięknie odbudowanego z morza gruzów. Tak dla Rosjan, jak i dla Polaków ważna jest informacja, że przedwojenny Wrocław był szańcem niemieckiego narodowego socjalizmu; w wyborach 1932 na Hitlera głosowało tu aż 44% mieszkańców, co postawiło ówczesny Breslau na trzecim miejscu w całej Rzeszy. Tutaj też w 1941r. członkowie polskiej mniejszości w Niemczech – Polacy spod Znaku Rodła, robotnicy przymusowi i uciekinierzy z obozów koncentracyjnych założyli antynazistowską organizację OLIMP. Już w następnym roku w łapy gestapo wpadło 400 jej członków. Za polski Wrocław zginęli męczeńską śmiercią po strasznych torturach, w Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen i Mauthausen. W siedemdziesiątą rocznicę ich aresztowania, w środę 30 maja o godz. 10.00 przy pomniku Polskiego Ruchu Oporu OLIMP u zbiegu ulic Sokolniczej i Zelwerowicza obok Placu Jana Pawła II na Osiedlu Szczepin rozpocznie się uroczystość poświęcona ich pamięci. Obecność wrocławian – moralnie obowiązkowa, gości – niezwykle mile widziana.


Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj