„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Światowy Dzień Chorego 2010 poprzedziło ujawnienie kolejnego raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie zagrożeń zdrowia i życia pacjentów oraz pracowników polskich szpitali. „Informacja o wynikach kontroli wykorzystania specjalistycznej aparatury medycznej w procesie realizacji usług medycznych, finansowanych ze środków publicznych w latach 2006-2008 (I półrocze), to jeden z najważniejszych dokumentów dokonań III RP, który Prezes Najwyższej Izby Kontroli, pan Jacek Jezierski 7. stycznia 2010r. zatwierdził , a 10. lutego 2010r. ujawnił opinii publicznej.

NIK tak dokumentuje zapewnienie warunków bezpiecznego stosowania promieniowania jonizującego w badaniach rentgenodiagnostycznych:

„Aż 88,7% zakładów realizujących świadczenia rentgenodiagnostyczne nie gwarantowało warunków bezpiecznego stosowania tych urządzeń oraz ochrony pracowników i pacjentów przed zagrożeniami wynikającymi ze stosowania promieniowania jonizującego.

Prawie dwie trzecie (61,5%) jednostek nie przestrzegało ustawowego obowiązku wykonywania badań wyłącznie sprzętem sprawdzonym pod kątem spełniania wymogów bezpiecznego użytkowania.

Stwierdzono nawet przypadki użytkowania urządzeń, o których było wiadomo, że nie spełniają norm radiologicznych i narażają pacjentów i obsługę na nadmierną dawkę promieniowania rentgenowskiego.

Jedna trzecia (34%) jednostek nie opracowała programu bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej, który winien zawierać co najmniej opis urządzeń i procedur mających na celu ochronę pracownika i pacjenta przed zagrożeniem.
W 9,4% zakładów nie powołano, lub powołano ze znacznym opóźnieniem, inspektora ochrony radiologicznej, sprawującego nadzór nad przestrzeganiem wymagań bezpieczeństwa jądrowego i ochrony.

W 7,5% jednostek pracownie, w których stosowano aparaty rentgenowskie, nie miały zezwolenia na ich uruchomienie lub zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych z zakresu m.in. badań rentgenodiagnostycznych i badań diagnostycznych.
W niemal jednej piątej (18,9%) zakładów stwierdzono przypadki stosowania aparatów rentgenowskich bez wymaganego zezwolenia na ich uruchomienie i stosowanie.
W prawie co czwartym (22,6%) zakładzie badania rentgenodiagnostyczne wykonywał personel, w tym lekarze, nieposiadający wymaganych specjalizacji z radiologii i diagnostyki obrazowej lub certyfikatu ukończenia szkolenia w dziedzinie ochrony radiologicznej pacjenta.

W co szóstym (17%) zakładzie nie przestrzegano warunków bezpiecznej pracy z urządzeniami radiologicznymi.

W 9,4% jednostek nie wszyscy pracownicy zatrudnieni w warunkach narażenia na promieniowanie jonizujące posiadali orzeczenie lekarskie (wydane przez uprawnionego lekarza) o braku przeciwwskazań do takiego zatrudnienia.
W 7,5% zakładów nie przeprowadzano regularnych kontrolnych pomiarów dawek indywidualnych lub pomiarów dozymetrycznych dla oceny narażenia pracowników.
W niemal połowie (45,3%) zakładów pracownie rentgenowskie nie miały pełnej dokumentacji, w tym m.in.: zezwoleń na uruchomienie i stosowanie aparatów rentgenowskich i uruchomienie pracowni, protokołów pomiarów dozymetrycznych, dawek otrzymanych przez pracowników, dokumentów programu bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej.

Stwierdzono przypadki użytkowania urządzeń pomimo posiadania wiedzy o narażaniu pacjentów i personelu medycznego na nadmiar pochłanianej dawki promieniowania rentgenowskiego, z powodu niespełniania przez te urządzenia norm radiologicznych.

Szpital Uniwersytecki w Bydgoszczy niedopełnił obowiązku corocznego wykonania testów specjalistycznych m.in. 11-letniego mammografu i trzech 21-letnich aparatów rtg. Wykonując badania diagnostyczne przy użyciu tych urządzeń Szpital posiadał wiedzę o narażaniu pacjentów i obsługi na nadmiar pochłanianej dawki promieniowania X. Użytkowanie tych aparatów, także ze względu na stare konstrukcje, zagrażało bezpieczeństwu.

Użytkowany w ZOZ Poznań-Jeżyce aparat rentgenowski z 1993 r. nie spełniał od stycznia 2005 r. obowiązujących wymogów technicznych, nie miał atestu pracy, nie był obejmowany konserwacjami i przeglądami technicznymi. Z przeprowadzonego w lutym 2008 r. testu specjalistycznego wynikało, że nie był on bezpieczny dla pacjentów i personelu medycznego, co oznaczało, że nie powinien być wykorzystywany do diagnostyki. Według wyjaśnień dyrektora Zakładu, aparat ten wykorzystywany był do usług medycznych w sytuacjach awaryjnych.

Szpital Praski w Warszawie użytkował aparat rtg przez 10 m-cy po stwierdzonej (podczas testu specjalistycznego) niezgodności badanych parametrów z wymaganymi.

Szpital Powiatowy w Chrzanowie nie podjął stosownych działań w 53,8% przypadków pomiarów jakościowych wykonanych przez PWIS, który nie akceptował od 4,5 do 25% wyników parametrów badań wykonanych na 4 aparatach rtg i na 1 mammografie.

Mimo upływu ponad roku od otrzymania negatywnego wyniku kontroli parametrów fizycznych aparatu rentgenowskiego zębowego Optident, ZOZ w Węgrowie nie podjął działań mających na celu usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. W odpowiedzi na wnioski pokontrolne, kierownik jednostki poinformował NIK o podjętej decyzji kasacji aparatu ze względu na jego wiek i zużycie techniczne.”

W podsumowaniu powyższego materiału dowodowego w sprawach karnych i cywilnych do kamer telewizji publicznej w dniu 10. lutego 2010r. wypowiedzieli się m. in.

-prezes NIK, pan Jacek Jezierski: „Naraża to pacjentów na niebezpieczeństwo, a ponadto nie gwarantuje jakości badań”

-kierownik I Zakładu Radiologii Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego mieszczącego się w Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Banacha w Warszawie, Konsultant Krajowy w Dziedzinie Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, prof. dr hab. n. med. Olgierd Rowiński: „To oczywiście może również prowadzić do wygenerowania – przy dużych dawkach promieniowania – choroby nowotworowej”

-doradca Ministra Zdrowia, pełniący funkcję rzecznika prasowego Ministra Zdrowia, pan Piotr Olechno: „Jeżeli takie są jednostki, czy placówki, gdzie faktycznie to życie pacjenta może być zagrożone to powinny być albo szybko dofinansowane, albo nawet zamknięte.”

-występujący w imieniu Narodowego Funduszu Zdrowia, choć niewyszukiwalny w Biuletynie Informacji Publicznej tegoż Funduszu (co stanowi kolejne złamanie obowiązującego prawa), pan Andrzej Troszyński: „Środki , jakie ma Narodowy Fundusz Zdrowia na kontrole, nie pozwalają na skontrolowanie wszystkiej aparatury w 800 szpitalach i kilkudziesięciu tysiącach ambulatoriów. To jest po prostu nie możliwe.”

-p.o. dyrektora Biuro Promocji zdrowia, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, pan Dariusz Hajdukiewicz : „Zostanie przeprowadzona tak rekontrola, już przez nas zorganizowana, sprawdzimy na ile uwagi zawarte w protokole NIKu są na dziś aktualne”.

Ze swoje strony muszę dodać, że ze względu na rozbieżność wyników kontroli NIK i danych zawartych w dokumencie udostępnionym opinii publicznej przez Głównego Inspektora Sanitarnego w dniu 12 stycznia 2010 „Stan Sanitarny Kraju w 2008 roku, dział Higiena radiacyjna”, ten drugi dokument oraz materiały źródłowe do niego powinien być natychmiast objęty dochodzeniem prokuratury. W przeciwnym razie osoby, u których doszło , czy też dochodzi do wygenerowania choroby nowotworowej w wyniku narażenia ich na niebezpieczeństwo w związku ze stosowaniem promieniowania jonizującego w badaniach rentgenodiagnostycznych, nie znajdą potwierdzenia swoich słusznych roszczeń o zadośćuczynienie cierpień fizycznych i psychicznych, odszkodowanie lub rentę.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj