Nowenna przed Uroczystością Matki Bożej Jasnogórskiej – homilia JE ks. bp. Ignacego Deca, dzień I


Pobierz Pobierz

Z Maryją w służbie dźwigania się człowieka i narodów

– jubileusz 700-lecia zatwierdzenia Zakonu św. Pawła I Pustelnika

(Jasnogórska Nowenna przed Uroczystością Matki Bożej Jasnogórskiej, Jasna Góra 17-24 sierpnia 2008 r.)

Dzień pierwszy, niedziela, 17 sierpnia 2008 roku – Wersja I

Temat: Bóg jest dla wszystkich, zwłaszcza dla ubogich w duchu

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3)

Wstęp

Umiłowani w Panu, bracia i siostry, rozważaniem niniejszym rozpoczynamy naszą drogę myślową w ramach rozpoczynającej się dziś Jasnogórskiej Nowenny, przygotowującej nas do uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Temat naszych rozważań brzmi: „Z Maryją w służbie dźwigania się człowieka i narodów”. Nasze rozważania każdego dnia będą mięć dwie edycje: dopołudniową i wieczorną. Edycję dopołudniową złączymy z Ośmioma Błogosławieństwami, zapisanymi w Ewangelii św. Mateusza, zaś wieczorną będziemy łączyć z kolejnymi stuleciami działalności Ojców Paulinów, poczynając od wieku XIII, wieku powstania Zakonu św. Pawła I Pustelnika. Światło i natchnienie będziemy zawsze czerpać z Ewangelii dnia, która będzie ogłaszana na codziennej liturgii. U tronu Jasnogórskiej Matki codziennie będziemy prosić Ducha Świętego o łaską rozpoznania prawdy i stosowania jej w konkretnych warunkach naszego życia: osobistego, społecznego, kapłańskiego, zakonnego, rodzinnego, narodowego.

Jasna Góra jest sanktuarium, jest świątynią całego Narodu, żyjącego w kraju i za granicą. Stąd też będziemy pokornie i wytrwale prosić nie tylko w naszych indywidualnych intencjach, ale będziemy błagać o mądrość dla wszystkich: dla rządzących, dla rodziców, wychowawców, dla młodego pokolenia. Będziemy prosić o wierność wszystkich nas wobec Pana Boga, o narodową zgodę i prawdziwą troskę o dobro wspólne naszej Ojczyzny. Czas Nowenny będzie czasem wielkiej modlitwy za nasz Ojczysty Dom

1. Przesłanie Ewangelii XX Niedzieli Zwykłej Roku A

Bracia i siostry, w Ewangelii dziś odczytanej znajdujemy dwa wyraźne wątki: pierwszy nazwiemy powszechnością zbawienia, drugi – potrzebą silnej wiary oraz pokornej i wytrwałej modlitwy. Wątek pierwszy streszcza refren psalmu responsoryjnego: „Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże” (Ps 67,4a). Wątek drugi streszczają słowa Chrystusa: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz” (Mt 15,28).

a) Bóg jest dla wszystkich

Bóg tak często przypominał w dziejach zbawienia, że jest Bogiem wszystkich ludzi, wszystkich ludów i narodów. Dzisiaj znajdujemy potwierdzenie tego w darze uzdrowienia córki niewiasty kananejskiej, która nie przynależała do narodu wybranego. W pierwszej chwili Chrystus nie zareagował na jej prośbę, by uzdrowić jej córkę, ciężko dręczoną przez złego ducha.. Gdy ona nadal natarczywie i pokornie prosiła, Jezus skierował do niej bardzo surowe, prawie obraźliwe słowa: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom” (Mt 15,26). Kobieta nie obraziła się, ale pełna pokory i odwagi trwała przy swojej prośbie. Odparła z odwagą i pokorą: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów” (Mt 15,27). Jezus, widząc jej postawę, wypowiedział w końcu pod jej adresem pochwałę i spełnij jej prośbę: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz” (Mt 15,28). Zauważmy, że czynnikiem rozstrzygającym o przydzieleniu daru, o łasce uzdrowienia, nie była tu przynależność narodowa, ale wiara w moc zbawczą Chrystusa i usilne błaganie. Wydarzenie to poucza, że zbawienie od Jezusa otrzymają ci, którzy mocno wierzą oraz pokornie i wytrwale proszą.

Bracia i siostry, Bóg zatem jest Bogiem nas wszystkich, jest Ojcem wszystkich ludów i narodów, a więc nie tylko Żydów, nie tylko nas, Polaków, nie tylko Rosjan, Gruzinów, Niemców, Francuzów, Włochów, Brazylijczyków czy Amerykanów. Jest Bogiem wszystkich i wszystkim, którzy wierzą, ofiaruje zbawienie. Nie jest więc tak, jak głoszą Świadkowie Jehowy, że tylko wybrana garstka ludzi jest przez Boga umiłowana i że tylko ona dostąpi zbawienia. Nie jest też tak, jak twierdzą niektórzy religiolodzy, że jednych zbawia Budda, innych Jezus, a jeszcze innych Mahomet. Obecny Ojciec św. Benedykt XVI, jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, w deklaracji „Dominus Jezus”, przypomniał, że jest tylko jeden Zbawiciel człowieka i świata, a Jego imię brzmi: Jezus Chrystus. Jego zbawienie jest zaadresowane do wszystkich narodów świata i dzisiaj urzeczywistnia się w Kościele. To zbawienie może być przyjmowane jedynie w postawie wiary. Jakby to było wspaniale, gdyby wszyscy mieszkańcy ziemi wołali z wiarą i wdzięcznością:
„Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże” (Ps 67,4a).

b) Wiara warunkiem przyjęcia daru zbawienia

Bracia i siostry, raz jeszcze przypomnijmy końcowe słowa Jezusa wypowiedziane do proszącej poganki, niewiasty z Kanaanu: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz” (Mt 15,28). Pamiętamy także słowa Chrystusa skierowane do tonącego Piotra – z Ewangelii ubiegłej niedzieli: „Czemu zwątpiłeś małej wiary?” (Mt 14,31). Jezus tak często wskazywał ludziom, że bez wiary nie można zbliżyć się do Boga, rozpoznać Jego miłości i z Nim się zaprzyjaźnić. Św. Paweł Apostoł Narodów, którego w obecnym roku częściej cytujemy, tak wiele pisał o ważności i potrzebie wiary: „Człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę” (Rz 3,28); „Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia” (Rz 10,10); „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę” (Ef 2,8).

Przykładem wiary dla nas jest postać Abrahama, który przeszedł wprost niewiarygodne próby wiary. Dlatego zyskał sobie miano „ojca wiary”. Niezwykłym przykładem wiary jest Maryja. Jej wiarę pochwaliła krewna Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1,45).

Skoro wiara jest tak ważna i potrzebna do zbawienia, przypomnijmy sobie, w jakim człowieku się ona rodzi, co ją w człowieku utrudnia a co ułatwia.

Aby otrzymać łaskę wiary, potrzebna jest w nas pokora, która jest w Ewangelii nazwana ubóstwem duchowym. Właśnie taka pokorę miała niewiasta kananejska. Chrystus na pierwszym miejscu nazwał ubogich w duchu błogosławionymi, czyli szczęśliwymi i obiecał im królestwo niebieskie: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3).

2. „Błogosławieni ubodzy w duchu” (Mt 5,3)

Bracia i siostry, cóż znaczy owo: „Błogosławieni ubodzy w duchu”? Znaczy to – nie przywiązani do niczego, nie mający nic i oczekujący wszystkiego od Boga, wolni w sercu dla Pana. Są błogosławieni, szczęśliwi, ponieważ w ich sercach jest miejsce dla Boga.

Tu, przed Matką Bożą, chcemy zauważyć, że : na tyle wierzymy, na ile jesteśmy ubogimi w duchu. Słowo „ubogi” w sensie biblijnym niekoniecznie oznacza ubóstwo w znaczeniu materialnym. Ubogim w duchu był np. król Dawid, człowiek postawiony na szczycie drabiny społecznej i bogaty materialnie, ale był otwarty na Boże przebaczenie, o które pokornie prosił po popełnionym grzechu: „Zmiłuj się na de mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją” (Ps 50,1). Człowiek ubogi duchem to człowiek ogołocony z pewności siebie, to ktoś, kto wie, że nie może liczyć na siebie, na własne siły. Taki człowiek ukierunkowany jest na oczekiwanie wszystkiego od Boga. Żeby uwierzyć, trzeba odczuć swoją słabość, swoją niemoc. Niewiasta kananejska doświadczyła takiej niemocy w chorobie córki, dlatego stanęła przed Jezusem wierząc, że On może pomóc.

Warto zapamiętać – twoja słabość, niemożność, bezradność staje się jakby szczeliną, przez którą będzie przeciskała się do twojego serca łaska wiary. Można powiedzieć, że poprzez nasze zranienia Bóg daje nam łaskę pogłębienia wiary. Sama miłość Boga nie leczy tego, który nie ma ran. Właśnie dlatego, że człowiek leżał pobity na ziemi, Samarytanin go podniósł i zaofiarował mu pomoc, złożył dar miłości (por. Ks. T. Dajczer, Rozważania o wierze, Częstochowa 1992, s. 49-51).

3. Nasze życiowe zranienia szansą wiary i drogą do przyjęcia daru Boga

Bracie i siostro, jesteś na Jasnej Górze, na miejscu szczególnym dla wierzących Polaków. Może i w twoim życiu jest jakaś nie gojąca się rana, może jakaś nie zapomniana udręka, nie pokonany, nie zapomniany żal czy śmiertelny niepokój, może jakaś ukryta gorycz i może uważasz, że wszystko się już skończyło, że tu nie da się już nic zrobić. Uwierz, że jest odwrotnie. To wszystko, co jest, ma być dla ciebie kanałem łaski. Pan Bóg musi dopuścić tyle zranień, tyle trudnych chwil, abyś poczuł się słaby i przez to, byś się stał otwarty na łaskę. Gdy poczujesz się dotknięty bardzo boleśnie, pamiętaj, że jest to błogosławiony ból, który w tobie robi miejsce dla łaski. To wszystko jest dla ciebie szansa pogłębienia wiary. Twoja słabość sprawia, że przez wiarę może zamieszkać w tobie moc Boga. Bóg, zbliżając się do ciebie, musi uczynić cię słabszym, abyś Go potrzebował, byś wierząc i coraz bardziej mu ufając w Nim szukał oparcia, abyś stawał się coraz bardziej jego uczniem, ewangelicznym dzieckiem.

Zakończenie

Siostry i bracia, hasłem naszej tegorocznej Nowenny są słowa: „Z Maryją w służbie dźwigania się człowieka i narodów”. Nasi Ojcowie Paulini, przeżywający w tym roku jubileusz 700-lecia zatwierdzenia Zakonu św. Pawła I Pustelnika, tu, w tym sanktuarium, pomagają ludziom dźwigać się ku Panu Bogu. Im i wszystkim tu przychodzącym pomaga w tym Maryja. Stańmy dzisiaj tu przed Chrystusem w obecności Maryi w postawie niewiasty kananejskiej, stańmy „ubodzy w duchu”, stańmy z naszymi życiowymi zranieniami, brakami, udręczeniami, ale stańmy w pokorze i w głębokiej wierze, ze Pan Bóg jest dla nas, że nas może dźwignąć z naszego niedostatku.

Maryjo, Jasnogórska nasza Królowo, prosimy w Twojej obecności Pana Boga o postawę ubogich w duchu, którym Twój Syn obiecał szczęście. Prosimy o postawę niewiasty z Kanaanu, abyśmy nie ustawali w proszeniu, abyśmy nie zrażali się, gdy w pierwszej chwili Twój Syn nas nie wysłuchuje, tak jak zwlekał ze spełnieniem prośby owej niewiasty.

Maryjo, prosimy, by zagubieni ludzie, także niektórzy nasi Rodacy w kraju i za granicą, aby odszukali Chrystusa, który żyje z nami w Kościele i przyłączyli się do naszego wielbienia Boga.

W nadziei na Bożą pomoc, dziś tu, na Jasnej Górze, na rozpoczęcie Nowenny, przyłączamy się do wielbienia Boga z całym Kościołem, słowami dziś śpiewanego psalmu: „Niech wszystkie ludy sławią Ciebie Boże. Niech Bóg się zmiłuje nad nami i niech nam błogosławi; niech nam ukaże pogodne oblicze!. Aby na ziemi znano Jego drogę, Jego zbawienie – pośród wszystkich ludów. Niech Ciebie Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody dają Ci chwałę! Niech się narody cieszą i weselą, bo rządzisz ludami sprawiedliwie i kierujesz narodami na ziemi. Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody dają Ci chwałę!” (Ps 67,2-6). Amen.

drukuj