Homilia Ojca Świętego Leona XIV podczas Mszy św. we Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe w Bazylice św. Piotra

Drodzy Bracia i Siostry!

W czytaniu z Księgi Mądrości Syracha ukazany jest nam poetycka charakterystyka Mądrości – obraz, znajdujący swoją pełnię w Chrystusie, „mądrości Bożej” (1 Kor 1, 24), który w „pełni czasu” stał się Ciałem, zrodzony z Niewiasty (por. Ga 4, 4). Tradycja chrześcijańska odczytywała ten fragment także w kluczu maryjnym, ponieważ przywodzi on na myśl Niewiastę, którą Bóg przygotował na przyjęcie Chrystusa. W istocie, bowiem, któż, jeśli nie Maryja może powiedzieć: „We mnie wszelka łaska drogi i prawdy, we mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty” (Syr 24, 18 Wlg)? Dlatego chrześcijańska tradycja nie waha się rozpoznać w Niej „matki [pięknej] miłości” (tamże, w. 18).

W Ewangelii słyszymy, w jaki sposób Maryja przeżywa dynamikę właściwą temu, kto pozwala, by Słowo Boże weszło w jego życie i je przemieniło. Niczym żar ognia, który nie może być powstrzymany, tak Słowo przynagla nas do przekazywania radości z otrzymanego daru (por. Jr 20, 9; Łk 24, 32). Uradowana zwiastowaniem Anioła, rozumie Ona, że Boża radość znajduje swe wypełnienie w miłości, i dlatego śpiesznie udaje się do domu Elżbiety.

Słowa Pełnej łaski są rzeczywiście „słodsze niż miód” (Syr 24, 20). Wystarcza Jej pozdrowienie, by z radości skakało dzieciątko w łonie Elżbiety, a ta – napełniona Duchem Świętym – pyta: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” (Łk 1, 43). Ten wybuch radości znajduje swój wyraz w Magnificat, w którym Maryja wyznaje, że Jej szczęście pochodzi od wiernego Boga, który wejrzał na swój lud i pobłogosławił go (por. Ps 66, 2) dziedzictwem słodszym niż miód w plastrach (por. Syr 24, 20): czyli samą obecnością swego Syna.

Przez całe swoje życie Maryja niesie tę radość tam, gdzie ludzkie wesele nie wystarcza, tam, gdzie „zabrakło wina” (por. J 2, 3). Tak dzieje się również w Guadalupe. Na wzgórzu Tepeyac budzi w mieszkańcach Ameryki radość z tego, że są oni umiłowani przez Boga. W objawieniach z 1531 r., mówiąc do św. Juana Diego w jego ojczystym języku, [Maryja] oznajmia, że „bardzo pragnie”, aby wzniesiono tam „święty domek”, z którego będzie wywyższać Boga i objawiać Go światu (por. Nican mopohua, 26–27). Pośród nieustających konfliktów, niesprawiedliwości i bólu, który domaga się ukojenia, Maryja z Guadalupe głosi istotę swego przesłania: „Czyż nie ma tutaj Mnie, która jestem twoją Matką?” (tamże, 119). To głos, który rozbrzmiewa obietnicą Bożej wierności, obecnością, która podtrzymuje, gdy życie staje się nie do zniesienia.

Macierzyństwo, które Maryja ogłasza, pozwala nam odkrywać samych siebie jako dzieci. Ten, kto słyszy: „Ja jestem twoją Matką”, pamięta, że słowom Jezusa na krzyżu: „Oto Matka twoja” odpowiadają słowa: „Oto syn Twój” (por. J 19, 26-27). Jako dzieci zwracamy się więc do Niej z pytaniem: „Matko, co mamy czynić, by być dziećmi, jakich pragnie Twoje serce?”. A Ona, wierna swojej misji, z czułością nam odpowie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Tak, Matko, chcemy być Twoimi prawdziwymi dziećmi: powiedz nam, jak postępować w wierze, kiedy siły opadają, a cienie się wydłużają. Spraw, byśmy zrozumieli, że z Tobą nawet zima przemienia się w czas róż.

I ja, jako syn, proszę Cię: Matko, naucz narody, które pragną być Twoimi dziećmi, nie dzielić świata na nieprzejednane obozy, nie pozwalać, by nienawiść naznaczała ich dzieje, ani by kłamstwo pisało ich pamięć. Pokaż im, że władza ma być sprawowana jako służba, a nie panowanie. Pouczaj ich rządzących o obowiązku strzeżenia godności każdej osoby na każdym etapie jej życia. Uczyń z tych narodów, Twoich dzieci, miejsca, gdzie każdy człowiek może czuć się przyjęty.

Towarzysz, Matko, ludziom młodym, aby otrzymali od Chrystusa siłę do wybierania dobra i odwagę, by trwać mocno w wierze, nawet jeśli świat popycha ich w inną stronę. Pokaż im, że Twój Syn idzie obok nich. Niech nic nie trwoży ich serc, aby mogli bez lęku przyjąć Boże plany. Oddal od nich zagrożenia przestępczości, uzależnień i życia pozbawionego sensu.

Szukaj, Matko, tych, którzy oddalili się od świętego Kościoła: niech Twój wzrok dotrze tam, gdzie nasz dosięgnąć nie może, zburz mury, które nas dzielą, a oddalonych sprowadź z powrotem do domu mocą Twojej miłości. Matko, błagam Cię: nakłoń serca tych, którzy sieją niezgodę, ku pragnieniu Twojego Syna, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17,21), i na nowo uzdolnij ich do miłości, która umożliwia komunię, bo wewnątrz Kościoła, Matko, Twoje dzieci nie mogą być podzielone.

Umocnij rodziny: niech rodzice, na Twój wzór, wychowują z czułością i stanowczością, tak aby każdy dom był szkołą wiary. Natchnij, Matko, tych, którzy kształtują umysły i serca, by przekazywali prawdę z łagodnością, precyzją i jasnością, które płyną z Ewangelii. Wzmacniaj tych, których Twój Syn wezwał, by Go bliżej naśladowali: podtrzymuj duchowieństwo i osoby konsekrowane w codziennej wierności oraz odnawiaj ich pierwotną miłość. Strzeż ich życia wewnętrznego w modlitwie, chroń w czasie pokusy, wzmacniaj w zmęczeniu i wspieraj zniechęconych.

Święta Dziewico, spraw, abyśmy – podobnie jak Ty – zachowywali Ewangelię w naszych sercach (por. Łk 2, 51). Pomóż nam zrozumieć, że choć jesteśmy jej odbiorcami, nie jesteśmy jej właścicielami, lecz – jak św. Juan Diego – jedynie jej prostymi sługami. Spraw, byśmy żyli przekonani, że tam, gdzie dociera Dobra Nowina, wszystko staje się piękne, wszystko odzyskuje zdrowie, wszystko się odnawia. „Kto daje się Tobie prowadzić, nie zbłądzi” (por. Syr 24, 22 Wlg); wspieraj nas, abyśmy naszym grzechem i nędzą nie zaciemniali świętości Kościoła, który – podobnie jak Ty – jest matką.

Matko „Boga prawdziwego, dla którego się żyje”, przyjdź z pomocą Następcy Piotra, aby był umocnieniem w jedynej drodze, prowadzącej do błogosławionego Owocu Twojego łona tych wszystkich, którzy zostali mi powierzeni. Przypomnij temu swojemu synowi, „któremu Chrystus powierzył klucze królestwa niebieskiego dla dobra wszystkich”, że klucze te mają służyć „misji wiązania i rozwiązywania, dla odkupienia wszelkiej ludzkiej nędzy” (Św. Jan Paweł II, Homilia w Syrakuzach, 6 listopada 1994 r.). I spraw, abyśmy ufając Twojej opiece, postępowali coraz bardziej zjednoczeni z Jezusem i między sobą, ku wiecznej ojczyźnie, którą On nam przygotował i w której Ty na nas czekasz. Amen.

Tłumaczenie: Radio Watykańskie

drukuj