Felieton „Spróbuj Pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Współczuć powinni wszyscy. I współczują. Modlić się mogą ci uprzywilejowani,
którzy poznali moc Bożej Dobroci. I modlą się. Wypełnić sumiennie swoje powołanie
pragną ludzie cieszący się publicznym zaufaniem – bohaterscy ratownicy i
inni pełni poświęcenia uczestnicy akcji ratunkowej, wybitni eksperci, dzielni
policjanci, wnikliwi prokuratorzy, najwyżsi dostojnicy naszego państwa znajdujący
natychmiast drogę do pomocy ludziom w potrzebie. I wszyscy oni potrafią w
sposób budzący podziw i szacunek udowodnić swoją przydatność na zajmowanych
stanowiskach.

Ogrom bólu i potrzeb jest bezmierny. Łączna liczba ofiar katastrofy na Śląsku
może przekraczać kilka tysięcy, jeżeli obok ofiar bezpośrednich, a więc zabitych
na miejscu, zmarłych w trakcie leczenia, poszkodowanych fizycznie i psychicznie,
często na zawsze, uwzględni się ofiary pośrednie – osieroconych członków
rodzin i innych bliskich.

Liczbę zabitych i rannych w wyniku zawalenia się dachu Międzynarodowych
Targów Katowickich należy jednak odnieść do średniej liczby zgonów w następstwie
wypadków i nieszczęśliwych następstw wypadków, których według ostatnich dostępnych
danych statystyki państwowej rejestrowano rocznie niemal 25 tysięcy. Stąd
łatwo policzyć, że w roku 2003 z powodu wypadków i ich nieszczęśliwych następstw
70 osób ginęło codziennie. Co piąta śmierć była następstwem wypadku w ruchu
pojazdów silnikowych. W roku 2004 wśród wszystkich ofiar wypadków drogowych
zarejestrowano 5 712 zabitych i 64 661 rannych. Dzień w dzień tylko w następstwie
wypadków drogowych 16 osób poniosło śmierć, a 177 odniosło rany.

Śmierć, ból i cierpienie w każdym przypadku mają taką samą wagę dla ofiary
i jej bliskich. Niezależnie od przyczyn i okoliczności wszystkim ofiarom
wypadków należy się taka sama pomoc ze strony władz publicznych. Każdy ma
prawo domagać się opieki Państwa równie troskliwej jak ta, którą objęto uczestników
wystawy gołębi w Katowicach. Każdy poszkodowany mógłby domagać się nie mniejszych
środków wsparcia publicznego niż te, które były przyznane ofiarom tragedii
na Śląsku. Jeżeli nie jest to wykonalne, należy dołożyć wszelkich starań,
aby nieszczęściom skutecznie zapobiegać na tyle na ile jest to możliwe.

Tragiczne skutki katastrof budowlanych i innych wypadków, zwłaszcza drogowych,
wcale nie wyczerpują długiej listy tych przyczyn przedwczesnych zgonów, chorób
i niepełnosprawności, którym można zapobiec. Chorzy i zmarli na raka z powodu
skażenia kancerogenami wody z kranu i żywności, powietrza dymem tytoniowym,
azbestem, spalinami, sprzętu medycznego wirusami zapalenia wątroby typu B
i C też mają prawo do opieki władz. Związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy
zgonem na raka a wieloletnim narażeniem na czynniki rakotwórcze nie jest
jednak tak oczywisty jak nagła śmierć pod spadającym dachem. Ten związek
przyczynowo – skutkowy wymaga znajomości aktualnego stanu wiedzy medycznej,
która jest na tyle skomplikowana, że musi być przełożona na praktykę zdrowia
publicznego poprzez język ustaw, rozporządzeń i norm sanitarnych. Skutki
zaniedbania wymagań sanitarnych dotyczą nieporównywalnie większej liczby
ludzi niż zaniedbania wymagań budowlanych. Są jednak rozproszone i przez
to mniej dostrzegalne nawet przez samych chorych i rodziny zmarłych. Nowotwory
złośliwe, wady rozwojowe, alergie, zatrucia chemiczne przewlekłe i o przebiegu
podklinicznym, ciężkie zaburzenia hormonalne i metaboliczne, niezdiagnozowane
zakażenia i zatrucia pokarmowe to przykładowe grupy zagrożeń zdrowia i życia,
którym można zapobiec przestrzegając wymagań sanitarnych.

Znaczna część tragicznych następstw wypadków, nie tylko drogowych i budowlanych,
ogromna większość skracających życie w zdrowiu skutków naruszeń wymagań sanitarnych
to efekt czyjegoś zaniedbania. Sprawca nieszczęścia innych osób może charakteryzować
się zbrodniczą lekkomyślnością, kiedy kieruje pojazdem mechanicznym, będąc
pod wpływem alkoholu, albo uchyla się od utrzymania obiektu w stanie niezagrażającym
życiu pracowników i użytkowników. Może też z premedytacją okradać ze zdrowia
i bezpieczeństwa konsumentów, klientów, pracowników, bądź współużytkowników
środowiska. Obniżając koszty produkcji lub usług, odniesie sukces rynkowy,
puści z torbami konkurencję posłuszną prawu. Złoczyńca tryumfuje, pozostali
stracą majątek, zdrowie, życie.

Oto dorobek III Rzeczypospolitej, której autorzy zgodnie z wezwaniem jej
pierwszego prezydenta upierają się chronić jak źrenicy oka: korupcjogenne
prawo, sparaliżowani inspektorzy, przekupni policjanci, prokuratorzy odrzucający
kierowane do nich sprawy z powodu rzekomo niskiej szkodliwości społecznej,
kompromitujące sprawiedliwość wyroki sądów, załgane środki masowego przekazu.
Ludzie żyjący w strachu przed kolejnym nieszczęściem, wstyd przed światem.

Silne i uczciwe Państwo Polskie ma obowiązek chronić podstawowych interesów
obywateli. Czyni to siłami inspekcji. Zadaniem inspektorów jest porównać
wyniki przeprowadzonych kontroli z obowiązującym prawem. Oględziny nadzorowanych
obiektów, pomiary, pobór próbek do badań laboratoryjnych, analiza dokumentów,
zabezpieczenie dowodów to podstawowe czynności inspektorów. Od ich profesjonalizmu
i rzetelności zależy nasze życie i majątek.

Oby tragedia na Śląsku była wystarczającym powodem radykalnych zmian działania
inspektorów w naszym kraju.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj