Casus Telewizji Trwam w Brukseli
Z posłem do Parlamentu Europejskiego, prof. Mirosławem Piotrowskim
rozmawia Dawid Nahajowski
W Parlamencie Europejskim trwają przygotowania do wysłuchania
publicznego na temat łamania wolności słowa ze szczególnym uwzględnieniem
sprawy Telewizji Trwam. Według pana, współorganizatora przedsięwzięcia,
jaki jest główny cel tej akcji?
W organizację wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w
Brukseli włączyła się moja frakcja Europejskich Konserwatystów i
Reformatorów (EKR). Organizuję je wspólnie z panem posłem Zbigniewem Ziobrą z frakcji Europa Wolności i Demokracji (EFD). Odbędzie się ono 5 czerwca. Chcemy przede wszystkim zainteresować Parlament Europejski oraz
przedstawicieli innych instytucji Unii Europejskiej i jej decydentów, a
także zagraniczne media niepokojącymi praktykami łamania wolności słowa w
Polsce. Modelowym przykładem będzie bulwersujący casus Telewizji Trwam.
Opinia publiczna spodziewa się czegoś więcej, aniżeli tylko
nagłośnienia sprawy…
Opinia publiczna na Zachodzie na razie niczego się nie spodziewa, gdyż
sprawy po prostu nie zna. Nie jest ona też znana większości decydentów
instytucji unijnych. Tak więc przede wszystkim chcemy przedstawić rzetelną
informację, popartą konkretnymi faktami, przykładami, w mojej opinii
ewidentnie naruszającymi prawo. Dlatego też planujemy zaprosić ekspertów
oraz przedstawicieli mediów. Przestrzeganie wolności słowa traktowane jest
w Unii Europejskiej priorytetowo.
Mając na uwadze fakt, że public hearing odbędzie się w Parlamencie Europejskim, niezwykle istotne jest uczestnictwo w nim międzynarodowego
gremium. Jakich zagranicznych gości zamierza pan zaprosić?
Spodziewamy się przede wszystkim posłów do Parlamentu Europejskiego,
przedstawicieli Rady i Komisji Europejskiej. Zamierzam spotkać się z panią
Neelie Kroes komisarz ds. agendy cyfrowej, aby nakłonić ją do osobistego udziału w spotkaniu. Chęć udziału w spotkaniu oraz zabrania głosu wyraził
już szef naszej frakcji, Brytyjczyk Martin Callanan. Już na etapie przygotowań otrzymaliśmy sygnały zainteresowania ze strony Rady.
Nie tak dawno unijna komisarz, Neelie Kroes poinformowała pana o tym, że Komisja Europejska zawsze wspierała pluralizm w mediach i zwalczała
jakiekolwiek objawy dyskryminacji ze względu na przekonania, przypominając
jednak o obecności sądów krajowych, do których strony mogą się odwołać…
Słowa te pani Komisarz skierowała w odpowiedzi na pytanie pisemne,
które wystosowałem w imieniu swoim oraz sześciu innych posłów do Parlamentu
Europejskiego i właśnie one stały się zachętą do zorganizowania wysłuchania
publicznego w Parlamencie Europejskim. Tak jak sugerowała pani komisarz,
fundacja Lux Veritatis oddała sprawę do sądu i w mojej ocenie sprawa jest ewidentna.
Nie uważa pan, że Komisja Europejska „umywa ręce „, kiedy podnoszony
na jej forum problem dotyczy tylko jednego państwa członkowskiego, a nie
całej UE?
Choć, jak podkreślam, sprawa jest oczywista, to Komisja Europejska
została postawiona w trudnej politycznej sytuacji, gdyż zarzuty łamania
wolności słowa kierowane są pod adresem rządzącej w Polsce koalicji PO i
PSL, która ma swojego przedstawiciela w Komisji Europejskiej. Koalicja ta
wraz z Prezydentem RP desygnowała członków Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji, odpowiedzialnych za rozdział częstotliwości. Posłowie PO-PSL
należą do największej frakcji w Parlamencie Europejskim – Europejskiej
Partii Ludowej. To jej kandydat jest szefem Komisji Europejskiej. Premier
Donald Tusk reprezentuje Polskę w Radzie Europejskiej, gdzie spotyka się z
szefami rządów i głowami państw UE. Doszło więc do swoistego klinczu. Formuła public hearingu może doprowadzić do jego poluzowania.
Kto w Unii Europejskiej odpowiedzialny jest za dosłowną realizację
zasad dotyczących wolności słowa?
Wolność słowa, ale także wyznania, bo oto przecież tu chodzi, jest
zapisana w wielu dokumentach unijnych i traktatach, a to Komisja
Europejska, nazywana strażniczką traktatów, jest odpowiedzialna za
przestrzeganie tych zasad przez państwa członkowskie. Idzie więc o
stworzenie klimatu umożliwiającego podjęcie konkretnych działań.
Dziękuję za rozmowę
